Reklama
Reklama

18 i już. Pierwsza porażka Widzewa Łódź

Czas 2 min czytania
18 i już. Pierwsza porażka Widzewa Łódź

ŁÓDŹ. 24.02.2022 FUTSAL, PUCHAR POLSKI. WIDZEW ŁÓDŹ - CONSTRACT LUBAWA N/Z WIDZEW FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Futsaliści Widzewa Łódź, którzy zapewnili już sobie awans do Statscore Futsal Ekstraklasy, przegrali pierwszy mecz w sezonie. Lepszy od nich okazał się w niedzielę Orlik Mosina.

Reklama

Pierwsza pogoń Widzewa jeszcze udana

Widzewiacy swój dziewiętnasty w tym sezonie mecz ligowy rozpoczęli bez grającego trenera Marcina Stanisławskiego na placu gry i bez kapitana Dariusza Słowińskiego w bramce. Zastąpili ich Michał Bondarenko i Aleksiej Dachina, który ze świetnej strony pokazał się w poprzedni spotkaniu w Pile. Łodzianie byli aktywni i stwarzali sobie dogodne okazje, ale długo nie mogli znaleźć drogi do bramki rywali. Ci z kolei nie zamierzali pozostawać dłużni, a w 18. minucie objęli nawet prowadzenie. Po szybkiej kontrze i dograniu ze skrzydła w światło bramki wślizgiem skutecznie akcję zakończył Daniel Lebiedziński.

CZYTAJ TEŻ: POKAZ SIŁY WIDZEWA ŁÓDŹhttps://lodzkisport.pl/pokaz-sily-widzewa-lodz/

Reklama

To wyraźnie zmobilizowało czerwono-biało-czerwonym, którzy nie wyobrażali sobie, że mogą przegrać przed własną publicznością. W 20. minucie po dłuższym rozgrywaniu piłki po obwodzie ładną akcję drużynową w świetnym stylu na bramkę zamienili dwaj najskuteczniejsi widzewiacy w tym sezonie. Michał Marciniak zagrał w środek pola karnego do Krawczyka, a ten szybko odegrał piętą do dogrywającego przed momentem kolegi, który strzelił nie do obrony przy samym słupku bramki.

Bolesna strata zakończyła wyjątkową serię

W drugiej połowie scenariusz meczu wyglądał podobnie. Na listę strzelców ponownie pierwsi wpisali się goście, a Widzew Łódź Futsal musiał gonić wynik. Do remisu doprowadził ponownie Marciniak. O tym że czerwono-biało-czerwoni zawsze i do końca grają o pełną pulę świadczyły ostatnie minuty meczu. Łodzianie rozgrywali je wycofując bramkarza. Chcieli w ten sposób zadać decydujący cios, ale tym razem to oni zostali skarceni przez rywali. Po stracie w polu karnym Orlika jeden z rywali trafił do pustej bramki strzelając celnie ze własnej połowy kilka sekund przed końcem meczu. Czasu na odrobienie tej straty już zabrakło.

Reklama

Widzewiacy przegrali więc pierwszy mecz w sezonie, po niesamowitej serii siedemnastu zwycięstw i osiemnastu meczów bez porażki. –  Nie mogę zarzucić moim zawodnikom braku zaangażowania, ale inne detale zadecydowały o tym, że aspekt sportowy dzisiaj nie przeważył szali korzyści na naszą stronę. To spotkanie pokazało nam, że przed nami jeszcze dużo pracy w zorganizowaniu zespołu na ekstraklasę – przyznał po meczu szkoleniowiec łodzian, Marcin Stanisławski, cytowany przez oficjalną stronę klubu. Jego zespół do rozegrania w bieżącym sezonie ma jeszcze 3 mecze, z czego 2 na boiskach rywali.

Reklama

Widzew Łódź Futsal – Orlik Mosina 2:3 (1:1)

Bramki dla Widzewa Łódź Futsal: Michał Marciniak (x2).

Skład Widzewa Łódź Futsal: Aleksiej Dachina – Maksym Panasenko, Michał Bondarenko, Michał Marciniak, Daniel Krawczyk oraz Wojciech Łasak, Eryk Jarzębski, Tomasz Gąsior, Jan Dudek, Marcin Stanisławski.

Reklama

Widzew do końca sezonu bez Jakuba Wrąbla

Reklama

Piłka nożna

futsalMarcin StanisławskiWidzew Futsal

Dodaj komentarz

Reklama