Piłkarze Widzewa Łódź przegrali z Legią Warszawa 0:1 w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Łodzianie zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony, ale w ich poczynaniach zabrakło konkretów niezbędnych, by ograć lidera PKO Ekstraklasy.
Spotkanie zaczęło się lepiej dla gości, którzy bardzo szybko strzelili gola. Legioniści za sprawą Mateusza Cholewiaka wyszli na prowadzenie już w 6. minucie meczu.
Legia jednak nie zdominowała dzisiejszego meczu tak, jak można się było tego spodziewać. Widzew postawił przyjezdnym twarde warunki i nie wyglądał źle na tle wyżej notowanego rywala.
Łodzianie nie dali się zepchnąć do defensywy i raz po raz próbowali zagrozić bramce strzeżonej przez Cezarego Misztę. Najlepszą okazję Widzew wypracował sobie w 40. minucie, kiedy Dominik Kun doskonale odegrał piłkę do wbiegającego w szesnastkę Łukasza Kosakiewicza, ale ten z ostrego kąta strzelił obok słupka.
Po przerwie dalej oglądaliśmy wyrównane starcie, choć okazji podbramkowych było jak na lekarstwo. Legioniści dobrze się bronili, a Widzew, który od 6. minuty powinien dążyć do wyrównania, pierwszy i jak się okazało jedyny celny strzał na bramkę rywali oddał dopiero w 74. minucie. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Patryk Mucha, ale piłkę bez problemów złapał Miszta.
W końcówce Legia spokojnie rozgrywała piłkę, nie pozwalając Widzewowi na akcje pod swoją bramką. Ostatecznie okazało się, że gol strzelony w 6. minucie dał warszawiakom awans do kolejnej fazy rozgrywek Fortuna Pucharu Polski.
Widzew Łódź - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 - Cholewiak (6.)
fot. Marian Zubrzycki
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.