Reklama
Reklama
Reklama

Bez kompromitacji i bez niespodzianki. Widzew przegrywa z Legią

Czas < 1 min czytania
Bez kompromitacji i bez niespodzianki. Widzew przegrywa z Legią

Łukasz Kosakiewicz Widzew - Stal (fot. Marian Zubrzycki)

Piłkarze Widzewa Łódź przegrali z Legią Warszawa 0:1 w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Łodzianie zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony, ale w ich poczynaniach zabrakło konkretów niezbędnych, by ograć lidera PKO Ekstraklasy.

Reklama

Spotkanie zaczęło się lepiej dla gości, którzy bardzo szybko strzelili gola. Legioniści za sprawą Mateusza Cholewiaka wyszli na prowadzenie już w 6. minucie meczu. 

Legia jednak nie zdominowała dzisiejszego meczu tak, jak można się było tego spodziewać. Widzew postawił przyjezdnym twarde warunki i nie wyglądał źle na tle wyżej notowanego rywala.

Reklama

Łodzianie nie dali się zepchnąć do defensywy i raz po raz próbowali zagrozić bramce strzeżonej przez Cezarego Misztę. Najlepszą okazję Widzew wypracował sobie w 40. minucie, kiedy Dominik Kun doskonale odegrał piłkę do wbiegającego w szesnastkę Łukasza Kosakiewicza, ale ten z ostrego kąta strzelił obok słupka.

Po przerwie dalej oglądaliśmy wyrównane starcie, choć okazji podbramkowych było jak na lekarstwo. Legioniści dobrze się bronili, a Widzew, który od 6. minuty powinien dążyć do wyrównania, pierwszy i jak się okazało jedyny celny strzał na bramkę rywali oddał dopiero w 74. minucie. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Patryk Mucha, ale piłkę bez problemów złapał Miszta. 

W końcówce Legia spokojnie rozgrywała piłkę, nie pozwalając Widzewowi na akcje pod swoją bramką. Ostatecznie okazało się, że gol strzelony w 6. minucie dał warszawiakom awans do kolejnej fazy rozgrywek Fortuna Pucharu Polski. 

Reklama

Widzew Łódź – Legia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 – Cholewiak (6.)

fot. Marian Zubrzycki

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama