Reklama
Reklama
Reklama

Bramkarz Śląska po obronionym karnym. „Pomogło to, że znam Bartka”

Czas < 1 min czytania
Bramkarz Śląska po obronionym karnym. „Pomogło to, że znam Bartka”

Bartłomiej Pawłowski wykonuje rzut karny w meczu z Lechią Gdańsk (fot. Marian Zubrzycki)

Widzew Łódź zremisował bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław w meczu 4 kolejki PKO Ekstraklasy. Najszerzej koemntowanym momementem tego meczu jest niewykorzystany rzut karny przez Bartłomieja Pawłowskiego.

Pawłowski komentuje niestrzelonego karnego. „Zdecydowało słabsze wykonanie”

W 38. minucie meczu Widzew mógł, a nawet powinien wyjść na prowadzenie. Ręką w polu karnym Śląska zagrał Victor Garcia i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki, podobnie jak w meczu z Lechią Gdańsk, podszedł Bartłomiej Pawłowski, ale tym razem jego strzał obronił bramkarz.

Reklama

W przerwie meczu obaj piłkarze krótko skomentowali tę sytuację.

– Znam Bartka, znam jego charakterystykę strzelania rzutów karnych i to na pewno mi pomogło – przyznał w rozmowie z Mają Strzelczyk z Canal+ Sport Michał Szromnik, bramkarz Śląska Wrocław.

Reklama

– Zdecydowało słabsze wykonanie – ocenił z kolei Bartłomiej Pawłowski.

Czy prawdą jest, że Pawłowski na to sobotnie spotkanie był przemotywowany i nie powinien strzelać akurat w meczu ze Śląskiem Wrocław?

– Nic z tych rzeczy. Taka była kolejność w zespole, która wynikała z treningów i z przygotowań do meczu. To nie ma nic wspólnego z motywacją – zakończył zawodnik Widzewa.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE >>> A punkt Widzewa w meczu z Legią bralibyście w ciemno?

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama