– To nie był telefon z ŁKS-u. Nie zastanawiałem się jeszcze nad zmianą klubu. – mówi Marcin Adamski.
Gazeta Wyborcza poinformowała, że ŁKS poszukuje nowego trenera. Dwukrotni mistrzowie Polski mieli kontaktować się z byłym piłkarzem łódzkiej drużyny Marcinem Adamskim. Szkoleniowiec pracuje obecnie we Flocie Świnoujście, która jest liderem IV ligi, grupy zachodniopomorskiej. – To nie była propozycja od ŁKS-u. Zadzwonił do mnie menedżer i zapytał się, czy chciałbym pracować w ŁKS-ie. Takich telefonów mam w miesiącu kilkanaście, każdy od innego menedżera. To było bardziej zapytanie, czy byłbym chętny pracować w ŁKS-ie, ale nie był to telefon z klubu. Nie zastanawiałem się jeszcze nad zmianą klubu. Na razie nie biorę tego pod uwagę, skupiam się na pracy we Flocie Świnoujście. – powiedział Adamski w rozmowie ze Łódzkim Sportem.
“Wyborcza” informuje, że Adamski nie jest jedynym kandydatem do objęcia prowadzonej przez Kibu Vicunę drużyny. Jeszcze niedawno Tomasz Salski, prezes ŁKS-u deklarował – Trener był bardzo pomocny w trudnych dla klubu chwilach. Jeśli chodzi o mnie, chcę żeby Vicuna wiosną dalej prowadził ŁKS – powiedział szef klubu z al. Unii. Czy łodzianie zmienią trenera? Przekonamy się już w poniedziałek, bo wtedy biało-czerwono-biali wracają do treningów.