Reklama
Reklama

Europejskie puchary na stadionie Widzewa? To zależy od łódzkich… piłkarek

Czas 2 min czytania
Europejskie puchary na stadionie Widzewa? To zależy od łódzkich… piłkarek

TME SMS Łódź / fot. materiały prasowe TME SMS Łódź

Zawodniczki TME SMS-u Łódź są o krok od wywalczenia mistrzostwa Polski. Aby to uczynić, muszą wygrać jeden z dwóch pozostałych ligowych meczów, a w obu będą faworytkami. Nic więc dziwnego, że w klubie powoli myślą już o nowym sezonie i grze w elitarnej Lidze Mistrzyń.

TME SMS Łódź. Mistrzostwo Polski na wyciągnięcie ręki

Wszystko wskazuje na to, że świetna forma, jaką piłkarki TME SMS-u prezentują przez niemal cały sezon, zaowocuje mistrzostwem Polski. I to mimo że zawodniczki trenera Marka Chojnackiego nie były przed sezonem stawiane w roli faworytek do tytułu.

Reklama

– Jeśli zdobędziemy mistrzostwo Polski, to będzie to jedna z większych niespodzianek. Typowano nas może do pierwszej trójki, ale gdy popatrzymy na składy Czarnych Sosnowiec i Górnika Łęczna, to w mojej ocenie na papierze są one zdecydowanie lepsze. U nas natomiast gra dużo więcej młodzieży – podkreśla w rozmowie z ŁS Marek Chojnacki, trener TME SMS-u Łódź.

CZYTAJ TAKŻE >>> Delegat UEFA wizytował stadion Widzewa. „Miło usłyszeć słowa pochwały”

Reklama

Liga Mistrzyń zawita do Łodzi?

Zdobywca mistrzostwa Polski dostąpi prawa do walki o fazę grupową Ligi Mistrzyń. Kilka słów temu tematowi poświęciliśmy TUTAJ, ale przypomnijmy, że eliminacje Ligi Mistrzyń zostały podzielone na ścieżkę mistrzowską, w której rywalizują tylko mistrzowie spoza najsilniejszych lig w Europie oraz ścieżkę ligową, w której walczą drużyny z drugich i trzecich miejsc w najmocniejszych ligach Starego Kontynentu. Z kolei mistrzowie z najsilniejszych lig w Europie mają zapewniony bezpośredni awans do fazy grupowej. Nowe zasady mają ułatwić ścieżkę awansu klubom spoza najsilniejszych lig w Europie, czyli takim jak mistrz Polski.

– Znamy swoje mocne i słabe strony. Jeśli mamy powalczyć w Europie, to przydałoby się kilka wzmocnień, ale jakiejś rewolucji nie potrzebujemy. Wystarczą nam dwie – trzy zawodniczki. Najpierw musimy jednak zdobyć to mistrzostwo – mówi Marek Chojnacki.

Reklama

TME SMS pierwsze „przymiarki” do gry w Europie poczynił już zimą. Łódzki zespół wybrał się na sparing z mistrzem Węgier –  Ferencvarosem Budapeszt. To drużyna, która w ubiegłym roku z walki o Ligę Mistrzyń wyeliminowała mistrza Polski – Czarnych Sosnowiec.

Reklama

Łodzianki natomiast pokonały swoje rywalki 2:0 po golach Ernestiny Abambili i Oliwii Malesy. Warto wspomnieć, że w sparingu przez problemy zdrowotne nie zagrały: Gabriela Grzybowska, Katarzyna Konat, Wiktoria Zieniewicz, Klaudia Jedlińska, Nadia Krezyman, Dominika Gąsieniec i Ewelina Piórkowska. Ich miejsce zajęły zdolne juniorki, które na co dzień występują w zespole CLJ U17 SMS-u. 

CZYTAJ TAKŻE >>> Efektowny TME SMS coraz bliżej celu

TME SMS może zagrać na Widzewie

Wielka klubowa europejska piłka wróciłaby do Łodzi po prawie 25 latach. Co prawda w wykonaniu kobiet, ale i te rozgrywki cieszą się przecież coraz większą popularnością.

Reklama

– Nie ukrywam, że bardzo bym tego chciał. Na naszym stadionie raczej nie ma opcji, by takie mecze rozgrywać. Wtedy w grę wchodziłyby stadiony Widzewa albo ŁKS-u – zdradza Marek Chojnacki.

Z naszych informacji wynika, że, w przypadku awansu do Ligi Mistrzyń, zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest rozgrywanie meczów TME SMS-u Łódź na obiekcie przy al. Piłsudskiego 138. To oznaczałoby powrót europejskiej klubowej piłki na Widzew po blisko 25-letniej przerwie.

Pytanie tylko, jak na to zapatruje się sam Widzew, który, pewnie nawet grając w PKO Ekstraklasie, ponownie musiałby dzielić boisko z innym zespołem.

Reklama

Piłka nożna

TME SMS ŁódźWidzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama