Dzięki świetnej ofensywie, mimo usilnych starań obrony żeby do tego nie doszło ŁKS zdobył punkt. Nie udałoby się to, bez świetnej gry Domingueza, Pirulo i Ricardinho.
Arkadiusz Malarz 1
Co mecz to gorzej. Fatalny błąd przy bramce na 0:1. Doświadczony bramkarz wyszedł do piłki, przez co zostawił pustą bramkę i Widzew objął prowadzenie. Na szczęście po powrocie do składu Adama Marciniaka, który ma służyć doświadczeniem Malarz prawdopodobnie usiądzie na ławce.
Jan Sobociński 2-
Zamieszany w utratę obu bramek. Przy pierwszej nawet nie zareagował, tylko stał i patrzył jak Krystian Nowak umieszcza piłkę w siatce. W drugiej połowie zagrał nieco lepiej, dwa razy odbierają piłkę wślizgiem biegnącym po skrzydle widzewiakom. Irytował niecelnym przerzutami, ale najważniejszy z nich trafił do Dankowskiego, który rozpoczął akcję na 2:2.
Carlos Moros Gracia 3+
Jedyny zawodnik formacji defensywnej ŁKS, który jest wstanie wprowadzić w jej szeregi trochę spokoju. Mógł lepiej zachować się przy obu bramkach, ale nie jest głównym winowajcom ich utraty.
Adrian Klimczak 3
Wszedł w mecz fatalnie, popełniał masę błędów. W drugiej połowie zagrał dużo lepiej walczył o piłkę już na połowie Widzewa, mądrze się zastawiał, był bardzo aktywny w obronie i ataku.
Maciej Wolski 2+
Prawy obrońca ŁKS jest głównym winowajcom utraty bramki na 0:2. Nie wiedzieć czemu kiedy tylko poczuł, że ma kontakt z Ameyawem postanowił się przewrócić, a młodzieżowiec Widzewa zdobył gola. Mimo to miał dobre momenty. Szczególnie na połowie przeciwnika, gdzie stopował akcje rywali i pomagał Pirulo w ofensywie.
Maksymilian Rozwandowicz 3-
W porównaniu do kolegów z obrony nie zepsuł nic w sposób tak widowiskowy jak oni. Nie radził sobie ze świetnie grającym w pierwszej połowie Patrykiem Muchą, przez co Widzew tworzył kolejne groźne akcje. Gdyby w pierwszych minutach meczu lepiej uderzył głową po rzucie rożnym mógłby się cieszyć z bramki. W ofensywie niewidoczny.
Antonio Dominguez 4+
Mimo kilku momentów przestoju, świetny mecz środkowego pomocnika z Hiszpanii. Praktycznie sam zdominował grę w środku pola, dyktował tempo, rozdawał podania. Oddał kilka groźnych strzałów. Dominguez to metronom ŁKS.
Pirulo 5
W meczu z Odrą widać było, że wraca do wysokiej dyspozycji. Dziś oglądaliśmy Pirulo w najlepszym wydaniu. Schodził ze skrzydła do środka pola, skąd rozdawał piłki, walczył, dryblował, nękał rywali strzałami. Wyczekał, aż bramkarz Widzewa ustawi się w dogodnej dla niego pozycji i zdobył bramkę, która dała Rycerzom Wiosny impuls do odrabiania strat. Dzięki temu że wziął obrońcę Widzewa na plecy, Ricardinho miał miejsce, żeby zdobyć fenomenalną bramkę na 2:2.
Michał Trąbka 3-
Po serii trzech bardzo dobrych występów, dziś Trąbka zagrał dużo słabiej. Oprócz groźnego strzału z bardzo wąskiego kąta, który dzięki szczęściu, bądź wysokim umiejętnościom obronił Wrąbel, Trąbka nie zagrał dobrego meczu. Dwa razy stracił piłkę, co pozwoliło widzewiakom wyprowadzić groźną kontrę.
Piotr Janczukowicz 4-
Swojej bramki dziś nie zdobył, ale może być zadowolony. Przede wszystkim nawet kiedy sił fizycznych brakowało, to dawał z siebie wszystko. Walczył, o każdą piłkę, dryblował między obrońcami Widzewa. Gdyby Pirulo lepiej złożył się do strzału miałby asystę. Wraz Sekulskim absorbowali obrońców Widzewa, dzięki czemu Hiszpan był wstanie zdobyć bramkę na 1:2. Wygląda na to, że ŁKS znalazł w końcu młodzieżowca, którego obecność w składzie nie osłabia drużyny. Na jego występie cieniem kładzie się faul na Kicie, za który mógł opuścić boisko już w pierwszej połowie.
Łukasz Sekulski 3-
Sekulski powinien grać co drugi mecz. Po dającym nadzieje występie z Odrą Opole, dziś znów popełnił kilka błędów przy przyjęciu piłki w polu karnym, raz mając przed sobą tylko bramkarza kopnął na aut. Pomógł Pirulo przy bramce na 1:2 ściągając na siebie obrońcę Widzewa.
Mikkel Rygaard 2
Nie wniósł nic do gry ofensywnej ŁKS, a jego pojedynki o piłkę z pomocnikami Widzewa musiały przyprawiać kibiców Rycerzy Wiosny o stan przedzawałowy. Kolejny bardzo przeciętny, żeby nie powiedzieć słaby mecz Duńczyka.
Kamil Dankowski 4
Wszedł w drugiej połowie za Wolskiego i ożywił grę ofensywną ŁKS. Dankowski wyglądał jakby wybuchł w nim wulkan energii. Jego rajdy po skrzydle robiły wrażenie. Nieustannie nękał obrońców Widzewa dośrodkowaniami. W końcu jedno z nich dotarło do Ricardinho, który zdobył bramkę na 2:2.
Ricardinho 5
Oprócz jednej bramki niczym szczególnym w meczu się nie zapisał. Tylko jaka to była bramka! Przede wszystkim należy docenić jej piękno. Żeby podbić piłkę, uderzyć "przewrotką" i trafić do bramki, trzeba mieć ogromne umiejętności. Żeby zdecydować się na taki strzał w 85. minucie meczu derbowego, kiedy przegrywa się 1:2? Ricardinho i jego gol zostaną w pamięci kibiców ŁKS na długie lata.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.