Jak internet wycenia piłkarzy ŁKS-u? Są niespodzianki

fot. ŁKS Łódź

Reklama


Czas 2 min czytania

Sprawdziliśmy jak popularny serwis Transfermarkt.de ocenia wartość piłkarzy ŁKS-u. Nie obyło się bez zaskoczeń…

Najdroższym piłkarzem ŁKS-u według portalu Transfermarkt.de nie jest wcale Pirulo, Antonio Dominguez czy Ricardinho, a…. defensywny pomocnik Guima. Wartość piłkarza, który powrócił z wypożyczenia do Academiki Coimbra oceniono na 400 tysięcy euro – to o około 150 tysięcy więcej niż w momencie, w którym opuszczał ŁKS.

Drugie miejsce zajmuje w tym rankingu Stipe Jurić. Piłkarz pozyskany w letnim okienku transferowym z bośniackiego NK Široki Brijeg jest wart według niemieckiego portalu 350 tysięcy euro. Co ciekawe, w czerwcu 2019 roku ten sam serwis oceniał wartość urodzonego w Bośni napastnika jeszcze wyżej – na 400 tysięcy euro.

Reklama

Hiszpanie w czołówce

Trzech piłkarzy jest według Transfermarkt.de wartych 300 tysięcy euro. To iberyjskie trio – Pirulo (jego trzecie miejsce jest pewnym zaskoczeniem – to przecież m.in. zwycięzca plebiscytu Polskiego Związku Piłkarzy na najlepszego piłkarza Fortuna 1 Ligi w sezonie 2020/2021), Antonio Dominguez i Nacho Monsalve. Dla Pirulo i Domingueza to najlepsze wyniki od momentu pojawienia się ich nazwisk w bazie portalu. Monsalve był wyceniany wyżej jedynie w lipcu 2009 roku, kiedy wywalczył z Twente Enschede mistrzostwo drugiej ligi holenderskiej i przenosił się do NAC-u Breda.

Na 250 tysięcy euro oszacowano rynkową wartość Ricardinho i Michała Trąbki. Pierwszy z nich był w przeszłości wyceniany nawet na 1 200 000 euro (to zaledwie o 300 tysięcy mniej niż obecna wycena byłego gracza ŁKS-u, Daniego Ramireza), a drugi do momentu transferu na al. Unii nie posiadał według niemieckiego portalu żadnej wartości rynkowej.

Trzej na minusie

Dwieście tysięcy euro są warci według niemieckich ekspertów od rynku transferowego Mikkel Rygaard, Bartosz Szeliga, Kamil Dankowski, Adrian Klimczak Maciej Wolski, Javi Moreno, Samuel Corral i Przemysław Sajdak. Co ciekawe, Corral i Rygaard są obok Jakuba Tosika jedynymi graczami ŁKS-u, których wartość w ostatnim czasie maleje. W przypadku Corrala z pewnością przyczyniła się do tego kontuzja kolana, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy, a w przypadku Rygaarda – rozczarowująca (także dla niego samego – o czym sam mówił ostatnio otwarcie przed kamerami ŁKS TV) runda wiosenna ostatniego sezonu.

Reklama

Najniżej portal Transfermakrt.de wycenił wartość rynkową trzech młodych graczy – Dariusza Gmosińskiego, Marcela Wszołka i Aleksandra Bobka. Żaden z nich nie zaliczył jeszcze jednak debiutu w pierwszoligowych rozgrywkach. W kadrze na obóz w Woli Chorzelowskiej z wymienionej trójki znalazł się jedynie Bobek.

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz