Jordi Sanchez odszedł z Widzewa. Piłkarz w emocjonalnym wpisie pożegnał się z klubem, miastem i kibicami.
To już pewne – Jordi Sanchez nie wypełni mającego obowiązywać do czerwca 2025 roku kontraktu. Hiszpan odchodzi i będzie grać w Japonii.
Na Instragramie piłkarz pożegnał się w emocjonalnym wpisie z kibicami, ale właściwie z całym Widzewem i Łodzią, w której spędził ostatnie dwa lata.
“Cześć Widzewiacy” – zaczął po polsku, a później pisał już po angielsku: “Nadszedł czas pożegnania, jutro druga rocznica mojego pierwszego razu w Łodzi. Chcę zacząć od przypomnienia mojego pierwszego zdania, jakie wypowiedziałem jako piłkarz Widzewa. Przyszedłem tutaj zdobywać trofea. Nie udało się, że czuję, że przez ten czas zdobyłem wiele serc fanów Widzewa, a to jest cenniejsze niż jakiekolwiek trofeum. Przez te dwa lata nauczyłem się wiele o waszej kulturze, waszym kraju i waszym mieście. Lepiej powiedzieć: naszym mieście, bo dzięki wam czuję się jak w domu. Wspieraliście mnie bezwarunkowo (oczywiście z pewnymi wyjątkami, ale nikt nie może być kochany przez wszystkich, przepraszam za to). Odchodzę z klubu w spokoju, bo oddałem wszystko, co mam w środku. Na pewno mógłbym być lepszym piłkarzem, ale zawsze wkładałem serce, pasję, moją krew, moje łzy, moją pracę w służbie zespoły i każdego dnia próbowałem wywołać uśmiech. Dziękuję za doping w dobrych i złych chwilach. Będę zaszczycony do końca życia” – napisał Jordi.
W komentarzach w hiszpańskim napastnikiem żegnają się kibice, ale też piłkarze Widzewa, m.in. Bartłomiej Pawłowski, Andrejs Ciganiks, Imad Rodnić oraz Rafał Gikiewicz.