Reklama
Reklama

ŁKS i Widzew bez awansu i bez pieniędzy z PZPN

Czas 2 min czytania
ŁKS i Widzew bez awansu i bez pieniędzy z PZPN

Widzew - GKS Tychy Marcin Bryja/widzew.com

Ani ŁKS, ani Widzew nie znalazły się wśród drużyn, które dostały premie z PZPN-u za stawianie na młodzież.

Reklama

Prawie 6 mln zł PZPN przeznaczył na nagrody w rankingu Pro Junior System, promujący stawianie na młodych piłkarzy. Pieniądze zostały podzielone na sześć klubów. Wśród nic nie było żadnego z łódzkich: Widzew zajął dziewiąte miejsce, a ŁKS dopiero 16. Wyżej – na szóstej pozycji – był GKS Bełchatów, jednak jego nagroda – 200 tys. zł – została zmniejszona o połowę, bo drużyna spadła do drugiej ligi.

Najbardziej na PSJ skorzystała Puszcza Niepołomice, która wzbogaci się aż o 1,6 mln zł. Kolejne miejsca zajęły: Sandecja Nowy Sącz – 1,3 mln zł, Resovia Rzeszów – 1,1 mln zł, Korona Kielce – 800 tys. zł, Stomil Olsztyn – 600 tys. zł i Odra Opole – 400 tys. zł. Jak widać, w tej stawce nie ma żadnej drużyny walczącej o awans, bo nie mogły one pozwolić sobie na hurtowe wystawianie młodzieżowców kosztem wyników.

Reklama

Puszcza w dziesięciu ostatnich kolejkach wygrała raz, na zakończenie sezonu z GKS Bełchatów, zremisowała z Górnikiem Łęczna i doznała ośmiu porażek. Główna przyczyna to wystawianie zupełnych nowicjuszy, którzy nie ukończyli 20 lat i byli wychowankami. Ze sportem ma to niewiele wspólnego. Podobnie działo się w Sandecji i Koronie Kielce.

Co ciekawe, 1480 punktów, z 10578 zdobytych przez Puszczę, było dziełem Marcela Pięczka, wypożyczonego z Widzewa. Gdyby został on przy al. Piłsudskiego i miał zaufanie u trenerów, klub wzbogaciłby się o 2960 punktów, bo jako wychowanek, punktowałby podwójnie.

Wtedy łódzki klub miałby 7795 punktów i zarobiłby 600 tys. zł. W Widzewie punktowali Filip Becht (1832), Michael Ameyaw (1561), Piotr Samiec-Talar (569), Karol Czubak (502), Robert Prochownik (371), Jakub Kmita (128) i Dawid Owczarek (8).

Reklama

Gdyby nie 1260 punktów Dawda Arndta, ŁKS byłby gorszy od Radomiaka, który zajął ostatnie miejsce. Poza nim do rankingu zaliczały się występy Przemysława Sajdaka (904), Piotra Janczukowicza (876), Piotra Gryszkiewicza (875), Adama Ratajczyka (273), Mateusza Bąkowicza (24) i Jakuba Romanowicza (16). Smutne, że żaden z nich nie jest wychowankiem, a przecież klub z al. Unii Lubelskiej 2 słynął niemal z produkcji dobrych piłkarzy. W 2019 roku, kiedy awansował do ekstraklasy, zajął drugie miejsce w Pro Junior Systemie, inkasując 1,3 mln zł.

Czyli da się walczyć o najwyższe cele i stawiać na młodzież. Oby w przyszłym sezonie było lepiej.

Reklama

Piłka nożna

GKS BełchatówŁKS ŁódźMarcel PięczekWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama