ŁKS zaczyna walkę z losem. Utrzyma się?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ŁKS zaczyna walkę z losem. Utrzyma się? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaChociaż prawie wszyscy skazują ŁKS na pożarcie, łodzianie wierzą, że zadziwią piłkarską Polskę i utrzymają się w ekstraklasie. ŁKS w poniedziałek zmierzy się z Koroną Kielce w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ełkaesiacy już raz grali w tym sezonie z Koroną. Wtedy wygrali w dramatycznych okolicznościach 2:1.

Chociaż prawie wszyscy skazują ŁKS na pożarcie, łodzianie wierzą, że zadziwią piłkarską Polskę i utrzymają się w ekstraklasie.

ŁKS w poniedziałek zmierzy się z Koroną Kielce w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ełkaesiacy już raz grali w tym sezonie z Koroną. Wtedy wygrali w dramatycznych okolicznościach 2:1. Gola na wagę zwycięstwa w 97. minucie strzelił głową Artemijus Tutyskinas. To jedna z dwóch ligowych wygranych ŁKS-u w tym sezonie. Jak będzie teraz?

Rywal ŁKS-u wzmocnił się w zimę

Korona w zimowym okienku transferowym dokonała trzech transferów. Kielczanie sprowadzili Danny'ego Trejo, Marcela Fornalczyka i Marcela Pięczka. Wydaje się, że kibiców z województwa świętokrzyskiego przede wszystkim powinny ekscytować przyjścia tych dwóch pierwszych graczy. Trejo był gwiazdą USLC (drugiego szczebla rozgrywkowego w Stanach Zjednoczonych). W sezonie 2023 (w USA grają systemem wiosna-jesień) w 37 meczach strzelił dziewiętnaście goli i zanotował dziewięć asyst. Był najlepszym piłkarzem zespołu, który wygrał całe rozgrywki USLC. Fornalczyk natomiast to zawodnik ze sporym potencjałem. Jednakże w jego poprzednim klubie, Pogoni Szczecin, grał na pozycji Kamila Grosickiego. W związku z tym Fornalczyk nie otrzymywał zbyt wielu szans na grę. Teraz trafia do klubu, w którym o wiele łatwiej powinno mu przyjść wywalczenie podstawowego składu. Głównymi atutami Fornalczyka są szybkość i drybling, ale często brakuje mu jeszcze chłodnej głowy w kluczowych sytuacjach pod bramką rywala. Być może, tę cechę uda mu się wypracować podczas współpracy z Kamilem Kuzerą, trenerem Korony. Powinno mu również pomóc środowisko, ponieważ w Koronie jest zdecydowanie mniejsza presja niż w Pogoni. Przychodzi także Pięczek, który powinien zwiększyć rywalizację o skład na lewej obronie.

Lider Korony nadal kontuzjowany, w ŁKS-ie prawie wszyscy zdrowi

Korona podobnie jak ŁKS pojechała na obóz przygotowawczy do Turcji. Kielczanie rozegrali cztery sparingi, jeden wygrali, jeden zremisowali, a dwa razy ponieśli porażkę. W trakcie meczu towarzyskiego ze Sturmem Graz kontuzję odniósł Xavier Dziekoński. Bramkarz doznał urazu twarzoczaszki i na pewno z ŁKS-em nie zagra. W poniedziałek najprawdopodobniej zastąpi go doświadczony Konrad Forenc.  Niedostępny tego dnia dla trenera Korony będzie też Jakub Łukowski. Skrzydłowy w zeszłym sezonie strzelił dwanaście goli w ekstraklasie. W sierpniu 2023 roku jednak nabawił się urazu kolana. Najwcześniej wróci do gry za miesiąc. Najbardziej prawdopodobny jest okres dwukrotnie dłuższy. Kontuzjowany jest też Kyryło Petrow, który wróci na przełomie marca i kwietnia. 

W ŁKS-ie natomiast jedynym kontuzjowanym zawodnikiem jest Tutyskinas. Litwin pod koniec listopada uszkodził więzadła i cały czas jest w trakcie rehabilitacji. Na obozie przygotowawczym byli już obecni Piotr Janczukowicz i Jakub Letniowski.

Korona gra lepiej, niż punktuje 

Korona ma bardzo silny środek pola. Yoav Hoffmeister dobrze zabezpiecza tyły, a Nono i Martin Remacle kreują z przodu. Za środek obrony odpowiadają doświadczeni polscy ligowcy - Miłosz Trojak i Piotr Malarczyk. Problem Korona ma na środku ataku, ponieważ zarówno Adrian Dalmau, jak i Jewiegienij Szykawka, nie spełniają w tym sezonie oczekiwań. 

Niemniej Korona ma skład, który stać na zdecydowanie więcej niż szesnaste miejsce, które zajmuje teraz. Potwierdzają to statystyki. Korona minionej jesieni zakładała piąty najbardziej agresywny pressing w lidze. Według statystyki oczekiwanych goli (xG), kielczanie mają trzecią najszczelniejszą defensywę w lidze.

- Możemy spojrzeć w tabelę i znów jesteśmy w strefie spadkowej, ale patrząc na nasz potencjał oraz to, jak graliśmy jesienią, wiele osób przyzna, że powinniśmy być wyżej w tabeli - mówił w rozmowie z portalem "Weszło" Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony.

Emocji nie zabraknie 

To spotkanie będzie tak samo ważne dla obu zespołów. Korona, która też jest w strefie spadkowej, podejmie na własnym stadionie drużynę okupującą ostatnie miejsce w ekstraklasie. ŁKS natomiast powinien w Kielcach co najmniej zremisować, a najlepiej wygrać, żeby jeszcze włączyć się do walki o utrzymanie w lidze. Jedno jest pewne - emocji tego wieczora na stadionie Suzuki Arena nie zabraknie. 

Przewidywane składy:

Korona: Forenc - Briceag, Trojak (C), Malarczyk, Zator - Hofmeister - Fornalczyk, Nono, Remacle, Podgórski - Dalmau

ŁKS: Bobek - Durmisi, Flis, Mammadov, Szeliga (C) - Mokrzycki, Ceijas - Balić, Ramirez, Pirulo - Tejan 

Obsada sędziowska

Sędzia główny: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Asystenci: Paweł Sokolnicki i Piotr Podbielski

Sędzia techniczny: Mateusz Jenda

VAR: Szymon Marciniak i Tomasz Marciniak 

Korona Kielce - ŁKS Łódź

12 lutego, poniedziałek, godzina 19:00

Autorem tekstu jest Adam Kowalewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo