Niestety Martin Kreuzriegler nie weźmie już udziału w zgrupowaniu Widzewa, ale wkrótce ma trenować na pełnych obrotach.
Austriak nie poleciał z kolegami do Antalyi z powodu urazu. Jego wyjazd ważył się do samego końca. W klubie mieli nadzieję, że podstawowy obrońca drużyny dołączy do zespołu już na miejscu po serii badań w Łodzi. Już wiadomo, że tak się nie stanie, o czym na Twitterze poinformował Marcin Tarociński, rzecznik prasowy Widzewa. Brzmi fatalnie, ale właściwie rzecznik przekazał optymistyczne wieści. „Martin we wtorek wraca do treningu, do Turcji już nie poleci, ale po powrocie dołącza na pełnych obrotach do zespołu” – napisał.
To oznacza, że uraz Kreuzrieglera nie okazał się poważny. Widocznie nie opłaca się, by piłkarz leciał do Turcji na kilka dni. Zgrupowanie kończy się w sobotę.