Oceny Widzewa po derbach Łodzi. Niespodziewany lider

Daniel Tanżyna i Michael Ameyaw z Widzewa Fot. Marian Zubrzycki

Reklama
Czas 2 min czytania

Widzew może żałować, bo prowadził 2:0, ale nie zdołał pokonać ŁKS-u. Na pewno jednak nie zawiódł, a kilku zawodników pokazało się z bardzo dobrej strony.

Jakub Wrąbel – 4+ (w skali 1-6)

W kolejnym meczu zdołał uratować drużynie punkt. Gdyby nie obronił na początku po strzale Rozwandowicza, Widzew miałby znacznie większe problemy. Przy straconych golach miał niewielkie szanse. Jego spokój udziela się obronie.

Łukasz Kosakiewicz – 2

Zasłużył na pałę. Dodatkowy punkt dostał za asystę. Najsłabszy zawodnik w Widzewie, a o miano najgorszego na boisku rywalizował z Maciejem Wolskim, swoim odpowiednikiem w ŁKS-ie. Co drugie jego podanie jest niecelne.

Reklama

Krystian Nowak – 4+

Bardzo dobry występ. Strzelił gola i razem z kolegami rzadko dopuszczał ełkaesiaków do dobrych sytuacji. Ma rzadki dar wśród obrońców na tym poziomie – potrafi wyprowadzić piłkę.

Daniel Tanżyna – 4

Reklama

Kolejny dobry mecz doświadczonego stopera. Wygrał niemal wszystkie pojedynki główkowe, był groźny w polu karnym ŁKS-u.

Kacper Gach – 2+

Mia asystę przy golu strzelonym przez Nowaka, ale w defensywie, czyli tym, za co przede wszystkim jest rozliczany, im dłużej trwał mecz, tym był gorszy. Zastępujący go Filip Becht poradził sobie dużo lepiej.

Mateusz Michalski – 3+

Dopóki miał siły, był widoczny, choć chaotyczny. Po przerwie zupełnie zniknął.

Bartłomiej Poczobut – 3+

O tym, że nie jest wybitnym technikiem wiedzą chyba wszyscy kibice Widzewa i ŁKS-u. Potrafi walczyć i to właśnie robił. Znacznie lepiej niż w jesiennych derbach.

Patryk Mucha – 4

Z Radomiakiem zagrał bardzo dobrze i wysoką formę potwierdził w derbach. Do przerwy, bo w drugiej połowie – tak jak jego koledzy – ograniczył się do przeszkadzania. To też robił nieźle.

Michael Ameyaw – 5

Największe zaskoczenie. Wyróżniający się zawodnik derbów, nie tylko w Widzewie. Strzelił pierwszego gola w widzewskiej karierze, wygrywał wiele pojedynków, dużo pracował na boisku. Zasługuje na grę od początku w kolejnych spotkaniach.

Przemysław Kita – 3

Dużo biegał, walczył, jednak mało było w tym jakości. A od niego trzeba jej oczekiwać. Nie można jednak zapominać, że był to jego trzeci mecz w lidze po rocznej przerwie.

Marcin Robak – 4

Pokazał, że jest napastnikiem numer jeden w drużynie Widzewa. Gola nie zdobył, nie miał asysty, jednak stale absorbował przeciwników, walczył, podpowiadał kolegom. Za szybko został zmieniony…

Paweł Tomczyk – 2

Nic nie wniósł do gry. Dopisał występ do statystyk.

Marek Hanousek – 2

Trudo się wyróżnić, gdy drużyna tylko przeszkadza. Na ocenę przyjdzie poczekać.

Dominik Kun – 2+

Oddał jedyny celny strzał po przerwie dla Widzewa. Jednak miał udział w akcji, po której padło wyrównanie.

Piotr Samiec-Talar – 2+

Raz miał okazję pokazać swój największy atut, jakim jest przebojowość i łatwość wygrywania pojedynków. Został jednak sfaulowany.

Filip Becht – 3+

Bardzo dobra zmiana. Wypadł nie gorzej od Gacha, a może nawet lepiej. A miał na swoim skrzydle wszystko co najlepsze w ŁKS-ie.

Piłka nożna

derby Łodzipiłka nożnaWidzew Łódź

Dodaj komentarz