Widzew pozwolił doskonale grającej ostatnio Arce Gdynia na stworzenie jednej bardzo dobrej i jednej niezłej okazji. Dlatego na najwyższe noty dostali obrońcy.
Jakub Wrąbel - 4
Nie miał pracy, ale to co miał do wykonania, zrobił poprawnie. Raz się zawahał, ale bez konsekwencji. Koledzy mają do niego duże zaufanie, o czym świadczą podania w bardzo trudnych sytuacjach.
Patryk Stępiński - 3
Tym razem ustrzegł się poważnych błędów, a w pierwszej połowie uratował drużynę przed stratą gola. Denerwujące jest jednak jego czekanie na piłkę. Pół punktu niżej za fatalny rzut wolny.
Krystian Nowak - 4
Poprawny występ. Był liderem defensywy, wyjaśniając wiele groźnych sytuacji.
Michał Grudniewski - 3+
Początek meczu miał przeciętny, im dłużej trwał mecz, tym spisywał się lepiej. Z wyjątkiem 69. minuty, kiedy sprezentował Arce szansę, fatalnym przyjęciem piłki.
Filip Becht - 4
Kolejny raz pokazał, że trenerzy mylili się wystawiając na lewej obronie innych zawodników.
Dominik Kun - 4
W pierwszej połowie najaktywniejszy z widzewiaków. Dużo biegał, dryblował, wypracował sobie niezłą sytuację. Po przerwie stracił siły, ale i tak zaliczył chyba najlepszy mecz w Widzewie.
Bartłomiej Poczobut - 3+
Pokazał wszystkie swoje atuty, czyli waleczność i siłę. Także wady.
Marek Hanousek - 4-
Najlepszy pomocnik Widzewa i chyba całego meczu. Potrafi przyspieszyć grę, precyzyjnie podać. Minus za niewykorzystanie świetnej szansy i za złe zachowanie w pierwszej połowie, kiedy jego interwencja pomogła Arce stworzyć najlepszą okazję.
Mateusz Michalski - 2
Zaczął obiecująco, jednak później już tylko denerwował swoimi złymi zagraniami. Nie musiał dośrodkowywać, czym oszczędził nerwów kibicom. Powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania rzutów wolnych.
Michael Ameyaw - 2
Myślami jest już raczej w ekstraklasie, dlatego powinien zostać zmieniony już w przerwie.
Paweł Tomczyk - 2
Bardzo słaby mecz i podobnie jak w przypadku Ameyawa zdecydowanie za długo był na boisku.
Łukasz Kosakiewicz - 3
Stworzył Hanouskowi doskonałą okazję i za to zasłużył na mocną trójkę.
Piotr Samiec-Talar, Marcin Robak - grali za krótko, żeby ich ocenić
Marcin Broniszewski
Dostał czerwoną kartkę za wrzucenie piłki na boisko i kolejny mecz obejrzy z trybun. Może to go tak rozbiło, że dokonał fatalnych zmian. Wpuszczenie Robaka na pół minuty zamiast słabego Tomczyka jest skandalem.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.