Reklama
Reklama

Orzeł Łódź rozbił faworyta do awansu

Czas 2 min czytania
Orzeł Łódź rozbił faworyta do awansu

Marcin Nowak z Orła Łódź (w niebieskim kasku) podczas meczu z Wybrzeżem Gdańsk (fot. Marian Zubrzycki)

Wysoka wygrana przedostatniej drużyny z drugą nie jest sensacją, ale na pewno sporą niespodzianką. Sprawił ją Orzeł Łódź.

Reklama

W zapowiedzi meczu napisaliśmy, że to dla kibiców żużla w Łodzi przedostatnia okazja w tym roku do zobaczenia na żywo drużyny Orła. Na dodatek mecz zapowiadał się atrakcyjnie, ponieważ na Moto Arenę przyjechał Cellfast Wilki Krosno, wicelider tabeli. Ci fani żużla, którzy nie przyszli, niech żałują, bo łódzki zespół pojechał znakomicie i wysoko wygrał. Na dodatek wyżej niż rywal w pierwszej rundzie, dlatego Orzeł dostał punkt bonusowy.

Mecz zaczął się korzystnie dla Cellfast Wilków, które pierwszy bieg wygrały 4:2. Ale już w kolejnym łódzcy młodzieżowcy – Mateusz Dul i Jakub Sroka – przyjechali na dwóch pierwszych miejscach, a ich drużyna wyszła na prowadzenie, które praktycznie do końca już tylko powiększała. Dramatycznie było w czwartym biegu, kiedy przewrócili się dwaj zawodnicy gości, a Bartosz Curzytek wjechał w Patryka Wojdyłę. Na szczęście nic im się nie stało, a powtórzony w pełnym składzie wyścig Orzeł wygrał 4:2. Po następnym starcie przewaga łodzian wzrosła do 12 punktów, czyli była większa niż różnica, jaką przegrali w Krośnie (40:49). A to wcale nie był koniec, ponieważ w 13. biegu było już 49:29.

Reklama

Nie obyło się bez dramatów, jakim był defekt Dula, który razem z Norbertem Kościuchem prowadzili z Vaclavem Milikiem i Bartoszem Curzytkiem. Młodzieżowiec Orła wściekły kopał motocykl. Prawdopodobnie, żeby wynragrodzić mu rozczarowanie, trener Piotr Skórnicki wystawił Dula w pierwszym z biegów nominowanych, a ten sobie nie poradził.

Orzeł wygrał wysoko, nie mając w składzie słabych punktów. Teoretycznie może jeszcze awansować na czwartą pozycję i walczyć o ekstraligę. Punktów nie powinien już stracić, bo 1 sierpnia zmierzy się w Tarnowie z Unią, która jeszcze nie zdobyła punkty, a w ostatniej kolejce podejmie Aforti Start Gniezno. Jednak Stal Ostrów i Polonia Bydgoszcz musiałoby już nie zdobyć punktów, co jest nieprawdopodobne.

Orzeł Łódź – Cellfast Wilki Krosno 51:39

Reklama

Orzeł: Kurtz 11, Łoktajew, Kościuch, Becker po 10, Nowak 4, Sroka, Dul po 3

Cellfast Wilki: Musielak 17 (w 6 startach), Milik, Lebiediew po 8, Wojdyło 3, Curzytek 2, Szczepaniak 1, Rydlewski 0

Reklama

Żużel

Orzeł Łódź

Dodaj komentarz

Reklama