Kogo spłaca PGE GiEK Skra Bełchatów?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kogo spłaca PGE GiEK Skra Bełchatów? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaChociaż PGE GiEK Skra Bełchatów nie ma zakazu transferowego jeszcze nie rozliczyła się z byłym zawodnikiem. Wiemy o kogo chodzi. PGE GiEK Skra Bełchatów wychodzi z finansowego kryzysu. W kwietniu 2023 roku dalsze istnienie klubu było zagrożone. Sponsor Główny, którym wtedy było PGE nie wypłacił bełchatowianom transzy z umowy.

Chociaż PGE GiEK Skra Bełchatów nie ma zakazu transferowego jeszcze nie rozliczyła się z byłym zawodnikiem. Wiemy o kogo chodzi.

PGE GiEK Skra Bełchatów wychodzi z finansowego kryzysu. W kwietniu 2023 roku dalsze istnienie klubu było zagrożone. Sponsor Główny, którym wtedy było PGE nie wypłacił bełchatowianom transzy z umowy. Zawodnicy i pracownicy nie dostawali pensji. Ze Skry musiał odejść Konrad Piechocki, wieloletni prezes i autor sukcesów dziewięciokrotnych mistrzów Polski.

Później w Bełchatowie rządzili ludzie z nadania politycznego. Najpierw obwiązki prezesa pełnił Piotr Bielarczyk, dyrektor biura prawnego PGE. Później jego miejsce zajął Radosław Marzec, radny PiS.

- W miarę możliwości starał się, aby klub funkcjonował. Faktem jest, że poprzedni zarząd pracował tak, że zabezpieczył pieniądze dla zespołu do końca 2023 roku - zdradził Wiesław Deryło, który został prezesem po Marcu.

Na przełomie stycznia z lutym PGE GiEK podpisało nową umowę ze Skrą. Spółka Skarbu Państwa będzie finansowała drużynę co najmniej do końca sezonu 2024/2025. Trwa kompletowanie kadry, która pozwoli Skrze wrócić do europejskich pucharów. Ale w Bełchatowie nadal spłacają długi.

Wiemy z kim musi rozliczyć się PGE GiEK Skra Bełchatów

Zaległości były duże. Rundę rewanżową sezonu 2022/2023 siatkarze Skry grali za darmo. Dopiero gdy pojawiły się pieniądze, szefowie klubu z Bełchatowa podpisali porozumienia z zawodnikami. Musieli to zrobić, bo inaczej europejska federacja nałożyłaby na Skrę zakaz transferowy.

-Zobowiązania zaciągano, bo miały pokrycie w umowie ze sponsorem. Gdy sponsor zmniejszył finansowanie, klub nie mógł ich regulować. Obecnie mamy zawarte porozumienia z siatkarzami i staramy się odbudować wiarygodność finansową Skry w środowisku siatkarskim. Na razie nam się udaje. Mamy tylko jedno nieuregulowane zobowiązanie z zawodnikiem krajowym - tłumaczył Deryło.

- W siatkówce jest takie zagrożenie, że jeżeli klub zalega zawodnikom i oni zgłoszą to do CEV, to dostaje zakaz transferów zagranicznych. W Skrze nie ma takiego zagrożenia. Będziemy mogli kontraktować siatkarzy spoza Polski - dodał.

Według naszych informacji najwięcej pieniędzy Skra winna jest Aleksandarowi Atanasijeviciowi. Serbski atakujący był jednym z najlepiej zarabiających zawodników klubu z Bełchatowa. W polskiej lidze podpisuje się kontrakty sportowe, za grę dla drużyny, oraz wizerunkowe, dzięki którym kluby mogą korzystać z siatkarzy w akcjach marketingowych. Jak słyszymy w Bełchatowie, do uregulowania pozostał kontrakt wizerunkowy serbskiego atakującego. Obecnie siatkarze i pracownicy Skry dostają pieniądze na czas.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo