Radosław Mroczkowski: Wielkiego meczu nie zagraliśmy. Liczą się 3 punkty

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radosław Mroczkowski: Wielkiego meczu nie zagraliśmy. Liczą się 3 punkty - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaSzkoleniowiec łódzkiego klubu przed spotkaniem z Gryfem podkreślał, że pierwsze spotkania po przerwie są sporą niewiadomą. Widzew może i nie zachwycił w Wejherowie, ale i tak zgarnął to co najważniejsze – trzy punkty. Na konferencji prasowej Radosław Mroczkowski przyznał, że jego drużyna nie zaprezentowała się w Wejherowie na miarę swoich możliwości. – Wielkiego meczu nie zagraliśmy. Chciałem przede wszystkim, żebyśmy byli w nim skuteczni.

Szkoleniowiec łódzkiego klubu przed spotkaniem z Gryfem podkreślał, że pierwsze spotkania po przerwie są sporą niewiadomą. Widzew może i nie zachwycił w Wejherowie, ale i tak zgarnął to co najważniejsze – trzy punkty.

Na konferencji prasowej Radosław Mroczkowski przyznał, że jego drużyna nie zaprezentowała się w Wejherowie na miarę swoich możliwości. – Wielkiego meczu nie zagraliśmy. Chciałem przede wszystkim, żebyśmy byli w nim skuteczni. Spodziewaliśmy się, że będzie to trudne spotkanie ze względu na aurę oraz boisko. Nie będę za dużo rozwodził się na gorąco na temat tego, co widzieliśmy. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Wierzę, że gdy potrenujemy trochę więcej na naturalnym boisku, to obraz gry się poprawi. Dziś było przede wszystkim skutecznie i potrafiliśmy dowieźć korzystny wynik do końca – podsumował spotkanie trener Widzewa.

Szkoleniowiec Gryfa żałował, że jego zespół tak szybko stracił drugą bramkę. – Pierwsza połowa była grana pod lekkie dyktando Widzewa. My się trochę pogubiliśmy. Szkoda, że przy stanie 1:1 tak szybko straciliśmy bramkę. Gdyby remis utrzymywał się dłużej, to różnie mogłoby się to skończyć. Do końca spotkania szukaliśmy swoich szans, walczyliśmy, bo nie mieliśmy nic do stracenia. W przekroju całego spotkania obie drużyny nie miały zbyt dużo dobrych okazji. To jednak do gości uśmiechnęło się szczęście i wygrali. Życzę Widzewowi awansu, bo druga liga to nie jest miejsce dla tego klubu – stwierdził Zbigniew Szymkowicz.

Fot. Cyfrasport

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo