Juraszek: Jedziemy do Mielca bez kompleksów

Reklama


Czas 2 min czytania

Dopiero w czwartek rano okaże się, jaką kadrą będzie dysponował trener Kazimierz Moskal w spotkaniu ze Stalą. Kilku piłkarzy wciąż narzeka na urazy. Na pewno w Mielcu od pierwszej minuty zobaczymy na boisku Kamila Juraszka, który na środku defensywy zastąpi pauzującego za kartki Jana Sobocińskiego.

Jeśli na boisku spotykają się wicelider z trzecią drużyną ligi, to emocje są gwarantowane. – Spotkanie zapowiada się interesująco. Moim zdaniem powinno być najciekawsze w tej kolejce. Od razu zaznaczę jednak, że ten mecz o niczym nie będzie decydował. Bez względu, która drużyna w piątek wygra, nie zapewni sobie awansu do ekstraklasy. Oczywiście jest to istotne spotkanie, gdy patrzy się w przyszłość. My na razie skupiamy się na każdym najbliższym pojedynku. W tej chwili myślimy tylko i wyłącznie o Stali Mielec – zaznaczył na konferencji prasowej Kazimierz Moskal.

Szkoleniowiec docenia klasę rywala. – To zespół, który ma spory potencjał, wyrównany skład, ale zarazem dużą presję na to, by grać o awans. Mają fantastyczną serię ośmiu zwycięstw z rzędu, ale my także nie mamy najgorszej. Obie drużyny będą chciały je podtrzymać – ocenił szkoleniowiec ŁKS.

Reklama

W porównaniu z meczem z Garbarnią sytuacja kadrowa łódzkiego zespołu nie uległa poprawie. – Na pewno nie zagra Bogusz. W środę badania przeszedł Rozmus i czekamy na ich wyniki. Niepewni występu są Sekulski i Piątek. Po środowym treningu powinniśmy wiedzieć coś więcej. W tej chwili wiem natomiast, że piłkarze, którzy znajdą się w kadrze na spotkanie w Mielcu będą gotowi na to, żeby wyjść na boisko i powalczyć o zwycięstwo – zapewnił Moskal.

Przeciwko Stali nie wystąpi pauzujący za żółte kartki Sobociński. Trener zdradził, że jego miejsce na środku defensywy zajmie Juraszek. – Spotkanie w rundzie jesiennej nam nie wyszło, przegraliśmy 0:2. W Mielcu jesteśmy w stanie podjąć walkę i powalczyć o zwycięstwo. Stal jest mocna w ofensywie, dobrze rozgrywają piłkę. Nie ma jednak w tym zespole piłkarza, którego bym się obawiał. Jeśli zagramy uważnie w defensywie i dołożymy do tego skuteczność, powinno być dobrze. Jedziemy do Mielca bez kompleksów – powiedział Juraszek.

Piątkowy mecz rozpocznie się o godzinie 18.00.

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Reklama

Dodaj komentarz