Trener Broniszewski zawieszony. „Czułem, że muszę pomoc drużynie”

Marcin Broniszewski (widzew.com / Kamila Matusiak)

Reklama
Czas < 1 min czytania

Decyzją Komisji Dyscyplinarnej PZPN trener Marcin Broniszewski został zawieszony na 2 mecze. To kara za czerwoną kartkę w meczu z Zagłębiem Sosnowiec.

Spotkanie z Zagłębiem było niezwykle emocjonujące. Zażarta walka na boisku dała się we znaki także sztabom szkoleniowym obu ekip.

Już w 14. minucie meczu za czerwoną kartkę boisko opuścić musiał Krystian Nowak. Ta decyzja arbitra wyraźnie nie spodobała się widzewiakom, którzy ostro protestowali. Za takie zachowanie najpierw „żółtkiem” został ukarany Marcin Robak, a następnie żółtymi kartonikami ukarani zostali trener EnkeleidDobioraz kierownik drużyny MarcinPipczyński.

Reklama

Nerwowa atmosfera jednak nie opadła. Tym bardziej, że wynik spotkania był otwarty do samego końca. Ambitny Widzew, mimo że przegrywał 0:1, zdołał wyrównać i ostatecznie wywalczył jeden punkt w bardzo trudnym meczu. 

Swój wkład w ten wynik miał Marcin Broniszewski, który w doliczonym czasie gry nie pozwolił zawodnikowi gości na szybkie wykonanie autu. Za to przewinienie II trener Widzewa otrzymał czerwoną kartkę. 

– To było intuicyjne zachowanie i nie zamierzam tego kryć. Takich rzeczy nie da się zaplanować. Czułem, że muszę pomoc drużynie, bo czasem nawet dwadzieścia sekund może zdecydować o stracie punktów. Nie wybaczyłbym sobie, gdybym tego nie zrobił. Dostałem karę dwóch meczów zawieszania, od samego początku byłem tego świadomy, nawet nie dyskutowałem z sędzią, tylko od razu uciekłem do tunelu. Myślę, że nieobecność asystenta na ławce nie będzie problemem. Gorzej, gdyby nie było tam pierwszego trenera – mówił o tej sytuacji Broniszewski. 

Reklama

Ostatecznie asystent trenera Dobiego otrzymał karę dwóch meczów zawieszenia. Nie będzie mógł zatem usiąść na ławce w pojedynkach z Puszczą Niepołomice oraz Sandecją Nowy Sącz.

fot. widzew.com / Kamila Matusiak

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz