Trener ŁKS-u: "Jestem pewny naszego awansu"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: "Jestem pewny naszego awansu" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTrener ŁKS-u, Kibu Vicuna, wierzy że dwa ostatnie potknięcia to tylko wypadki przy pracy. Trener ŁKS-u, Kibu Vicuna, wierzy że dwa ostatnie potknięcia to tylko wypadki przy pracy, a jego zespół był w obu spotkaniach lepszy;  Bardzo boli ten wynik 1:0, dlatego, że moim zdaniem byliśmy lepszą drużyną. Mieliśmy większe posiadanie piłki, więcej sytuacji, ale musimy strzelać bramki. Zabrakło trochę szczęścia, ale też to nad czym pracowaliśmy – identyfikacja przeciwnika w polu karnym. Gratulacje dla Korony i gramy dalej, koncentrujemy się na następnym meczu. Szkoleniowiec łódzkiej drużyny na pierwsze zmiany zdecydował się dopiero w 77.

Trener ŁKS-u, Kibu Vicuna, wierzy że dwa ostatnie potknięcia to tylko wypadki przy pracy.

Trener ŁKS-u, Kibu Vicuna, wierzy że dwa ostatnie potknięcia to tylko wypadki przy pracy, a jego zespół był w obu spotkaniach lepszy;

 Bardzo boli ten wynik 1:0, dlatego, że moim zdaniem byliśmy lepszą drużyną. Mieliśmy większe posiadanie piłki, więcej sytuacji, ale musimy strzelać bramki. Zabrakło trochę szczęścia, ale też to nad czym pracowaliśmy – identyfikacja przeciwnika w polu karnym. Gratulacje dla Korony i gramy dalej, koncentrujemy się na następnym meczu.

Szkoleniowiec łódzkiej drużyny na pierwsze zmiany zdecydował się dopiero w 77. minucie spotkania.

Wyglądaliśmy dobrze, lepiej od przeciwnika, dlatego wraz ze sztabem nie decydowaliśmy się na zmiany. Po bramce na 1:0 dokonaliśmy zmian.

Chociaż Vicuna, ze względu na kontuzje nie mógł wystawić optymalnego składu, jest zadowolony z zawodników, którzy zastępowali podstawowych graczy:

Oczywiście, kontuzjowani piłkarze są ważnymi elementami zespołu. Ale mamy innych piłkarzy i dzisiaj Sobociński zagrał bardzo dobrze, w środku pola również mieliśmy większe posiadanie piłki i kontrolę gry. Ricardinho jest ważnym piłkarzem, ale moim zdaniem Stipe Jurić grał dobrze. Mam zaufanie do piłkarzy, którzy zastępują kontuzjowanych zawodników.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo