Trenerzy o meczu Widzew - GKS Jastrzębie

Opublikowano:
Autor:

Trenerzy o meczu Widzew - GKS Jastrzębie - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- To niebywałe, przegraliśmy mecz, który mieliśmy pod naszą pełną kontrolą - tak podsumował mecz z Widzewem trener GKS . Szkoleniowiec GKS 1962 Jastrzębie Paweł Ściebura, był bardzo rozczarowany porażką 0:2 z Widzewem. Trudno się dziwić, bo jego drużyna miała znacznie więcej okazji do zdobycia gola. Oto jak skomentował mecz: - Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, nie daliśmy się Widzewowi rozpędzić, graliśmy wysokim pressingiem, szybko odbieraliśmy piłkę. Mieliśmy dwie doskonałe okazje, by otworzyć wynik i znowu powtórzył się scenariusz, że ich nie wykorzystaliśmy.

- To niebywałe, przegraliśmy mecz, który mieliśmy pod naszą pełną kontrolą - tak podsumował mecz z Widzewem trener GKS .

Szkoleniowiec GKS 1962 Jastrzębie Paweł Ściebura, był bardzo rozczarowany porażką 0:2 z Widzewem. Trudno się dziwić, bo jego drużyna miała znacznie więcej okazji do zdobycia gola. Oto jak skomentował mecz: - Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, nie daliśmy się Widzewowi rozpędzić, graliśmy wysokim pressingiem, szybko odbieraliśmy piłkę. Mieliśmy dwie doskonałe okazje, by otworzyć wynik i znowu powtórzył się scenariusz, że ich nie wykorzystaliśmy. Nawet przy stanie 2:0 dla Widzewa mieliśmy szansę na kontaktowego gola, a nawet na zremisowanie meczu, ale nasza nieskuteczność w sytuacjach bramkowych jest porażająca. Liga jest zdominowana przez zespoły, które pierwsze strzelają bramkę i dowożą to do końca - dziś powtórzył się ten sam scenariusz. Nie można powiedzieć, że nie walczyliśmy, że nie było zaangażowania, bo wszystko to było, natomiast brakło nam skuteczności przy stanie 0:0.

Enkeleid Dobi chciałby zapomnieć o pierwszej połowie, bo jego podopieczni grali słabo. - Na szczęście mecz trwa 90 minut. W przerwie powiedzieliśmy sobie w szatni, że w tej lidze nie ma łatwych meczów, a my musimy być bardzo konsekwentni i zdeterminowani. Przyniosło to efekt w drugiej połowie. Po przerwie nie było nam łatwo grać dziesięciu przeciw jedenastu, ale pokazaliśmy się z dobrej strony. Piłka jest nieprzewidywalna i oczywiście nikt nie spodziewał się, że jeszcze przed przerwą grać będziemy w osłabieniu. Przed nami jeszcze 12 spotkań. Była chwila na radość i teraz zaczynamy operację „Sosnowiec”.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo