Wychowanek ŁKS-u: "Tłumaczymy się cały sezon"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wychowanek ŁKS-u: "Tłumaczymy się cały sezon" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna Adam Marciniak, to wychowanek ŁKS-u, dla którego mecz z Chrobrym był wyjątkowy. - O stadionie na al. Unii mówiło się już po mistrzostwie Polski w 1998 roku. Przyszło nam czekać ponad 20 lat.

Adam Marciniak, to wychowanek ŁKS-u, dla którego mecz z Chrobrym był wyjątkowy. - O stadionie na al. Unii mówiło się już po mistrzostwie Polski w 1998 roku. Przyszło nam czekać ponad 20 lat. Dla mnie, jako ełkaesiaka to coś pięknego. Kiedy zobaczyłem przed meczem jak wyglądają trybuny zaprało mi dech w piersiach. ŁKS prędzej czy później będzie wielki. Ten klub ma sto lat, będzie miał sto kolejnych. Z takimi ludźmi i kibicami będzie wielki - mówił w pomeczowym wywiadzie lewy obrońca.

"Graliśmy jak nigdy, przegraliśmy jak zawsze"

Podczas meczu otwarcia kibice stanęli na wysokości zadania. Nie można powiedzieć tego o piłkarzach. - Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten dzień. Piękne święto, ale my je popsuliśmy. Tłumaczymy się cały sezon. Byliśmy lepsi, graliśmy piłką. W piłce chodzi o zwycięstwa, a nie o posiadanie piłki. Raz, czy dwa może nie wyjść, ale ile można się oszukiwać? Graliśmy jak nigdy, przegraliśmy jak zawsze. Nie może być tak, że w drugiej połowie oddajemy pole Chrobremu, tracimy beztrosko piłki, oni z nami jadą. Jak tam będziemy grać, to spotkamy się tu za trzy tygodnie i znowu będziemy powtarzać, że było dobrze, fajnie, a mamy zero punktów - nie ukrywał rozgoryczenia Marciniak.

https://lodzkisport.pl/rekord-frekwencji-na-stadionie-lks-u/

Według ełkaesiaka, czas na wymówki się skończył. - Analizujemy nasze błędy, trenujemy. Wygrywają dobrzy, a przegrywają słabi. Żadne tłumaczenia nic nie dadzą. Powiem, że mieliśmy pecha... Ile razy mieliśmy pecha? Piętnaście razy? Ile razy można w taki sam sposób grać? Daliśmy ciała i tyle - powiedział lewy obrońca.

Przed ŁKS-em kluczowe mecze w walce o awans. Najpierw spotkanie z Arką Gdynia, a później derby Łodzi. - Nie spuszczamy głów. Dopóki piłka w grze będziemy walczyć. Każdy z nas chciałby zostać zapamiętany jako solidny piłkarz, a nie ostatni dziad. Będziemy walczyć o baraże. Od jutra pracujemy dalej. Nie składamy broni, walczymy. Mam nadzieję, że w bólach i mękach ten awans się urodzi - zakończył Marciniak.

https://lodzkisport.pl/kapitan-lks-u-zepsulismy-to-swieto/
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo