Wymęczona wygrana Widzewa z Chrobrym Głogów

Marcin Robak Fot. Marian Zubrzycki

Reklama
Czas 2 min czytania

Widzew nie stworzył w meczu z Chrobrym Głogów ani jednej dobrej sytuacji do strzelenia gola. Wygrał, bo Marcin Robak wykorzystał rzut karny.

Enkeleid Dobi lubi zaskakiwać zmianami w składzie. Tak też zrobił przed meczem z Chrobrym, kiedy niespodziewanie wystawił taką samą jedenastkę jak w środę w Opolu. To dziwne, bo przecież Widzew zagrał tam słabo i stracił punkty w wyniku remisu.

Z Odrą Widzew zagrał słabo i podobnie było przeciwko Chrobremu. Gospodarze wymieniali mnóstwo podań, długo byli przy piłce, jednak nic z tego nie wynikało. Zupełnie nic. W pierwszej połowie widzewiacy nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką gości. Rzuty rożne i wolne tradycyjnie już kończyły się albo złymi dośrodkowaniami, albo wręcz stratami.

Reklama

Po drugiej strony było podobnie, bo drużyna z Głogowa nastawiła się na przeszkadzanie. Największe emocje wywoływały podania Przemysława Grudniewskiego do Jakuba Wrąbla, na szczęście bramkarz Widzewa jakoś sobie z nimi radził na nierównym boisku.

Po przerwie lepiej nie było, a nawet gorzej, bo to Chrobry osiągnął przewagę. Polegała ona na tym, że wymieniał więcej podań. W końcu trener Dobi zdecydował się zrobić aż trzy zmiany. Trzy minuty po tym (w 62 minucie) Marcin Robak zabrał piłkę obrońcy, wbiegł w pole bramkowe, lecz zamiast podawać, strzelił z linii końcowej boiska. Niecelnie. Ale była to pierwsza szansa dla Widzewa.

Podsumowaniem widzewskiej nieudolności była sytuacja w 70 minucie, gdy piłka znalazła się w polu karnym pod nogami zupełnie samego Łukasza Kosakiewicza. Do bramki było ok. 15 m, lecz obrońca kopnął prawą nogą, ale piłka odbiła się od jego lewej i ze strzału wyszedł kiks.

Reklama

W 76 minucie Widzew miał rzut wolny. Po dośrodkowaniu główkował Krystian Nowak i trafił w rękę Mandrysza. Sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Marcin Robak. W tak słabym meczu gol mógł paść tylko w takiej przypadkowej sytuacji.

Widzew można pochwalić tylko za defensywę, bo przeciwnicy ani razu nie zagrozili Wrąblowi. Ale z taką grą o barażach nie ma co marzyć…

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0 (0:0)

1:0 – Robak 77., z karnego

Widzew: Wrąbel – Kosakiewicz, Nowak, Grudniewski (72. Tanżyna), Gach – Ameyaw, Poczobut , Mucha (58. Możdżeń), Kun (58. Michalski) – Kita (89. Hanousek), Tomczyk (58. Robak)

Chrobry: Leszczyński – Stolc, Prażnovsky, Bougaidis, Ziemann – Kolenc (80. Kowalczyk), Mandrysz, Dziąbek (76. Niski), Piotrowski (56. Bryła) – Banaszewski (80. Machaj) – Lebedyński

Żółte kartki: Grudniewski, Kosakiewicz – Bryła

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz