Reklama
Reklama
Reklama

Boisko przy ul. Sępiej nie ma gospodarza. Widzew musi czekać

Czas 2 min czytania
Boisko przy ul. Sępiej nie ma gospodarza. Widzew musi czekać

Na boisku przy ul. Sępiej pojawiła się murawa (fot. UMŁ)

Kończą się prace przy budowie boiska ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Sępiej. Chociaż boisko zostanie oddane do użytku już w maju, to wciąż nie wiadomo, która z miejskich spółek będzie nim zarządzać. To z kolei poważnie komplikuje plany Widzewa.

Reklama

Boisko przy Sępiej już prawie gotowe

Jednym z ostatnich elementów budowy boiska przy ul. Sępiej w Łodzi jest położenie nawierzchni. Na koniec na terenie boiska pojawią się bramki, stojaki, kosze na śmieci i obiekt będzie gotowy do użytku. Chociaż brzmi to bardzo optymistycznie, to niestety rzeczywistość jest zgoła odmienna. Wciąż bowiem nie wiadomo, kto będzie gospodarzem boiska.

– Niestety boisko przy ul. Sępiej jest bardzo dobrym przykładem tego, jak takie projekty rodzą się w bólach – mówił Michał Rydz, który przyznał pół żartem, pół serio, że Widzew wciąż nie może w 100% określić planów dotyczących nowego boiska.

Reklama

– Jeśli ktokolwiek zadałby mi pytanie, jaki plan na to boisko ma Widzew, to muszę odpowiedzieć, że nie wiem. I to nie dlatego, że klub jest niezdecydowany, tylko dlatego, że cały czas nie mamy informacji od Miasta, kto tym boiskiem będzie zarządzał – powiedział wiceprezes Widzewa.

Rydz wspomniał, że przedstawiciele Widzewa kontaktowali się zarówno z MAKiS-em, MOSiR-em, jak i Wydziałem Sportu UMŁ, ale w odpowiedzi na zadane pytanie usłyszeli, że cały czas trwają rozmowy na temat tego, kto tym boiskiem będzie zarządzał.

A to nie jedyny problem, bowiem boisko przy ul. Sępiej jest, kolokwialnie mówiąc, gołe. Brak przy nim infrastruktury towarzyszącej, jak chociażby szatni czy budynku gospodarczego.

Reklama

– Z tym będziemy sobie radzić później. W pierwszej kolejności chcielibyśmy się dowiedzieć, kto będzie nim zarządzał – ocenił Rydz.

CZYTAJ TAKŻE >>> Wiceprezes Widzewa o meczu z Legią: „Mina prezesa Mioduskiego rzedła z każdą minutą”

Widzew ma plany i… związane ręce

W Widzewie chcą, by boisko przy ul. Sępiej służyło zespołom młodzieżowym oraz nowopowstałej sekcji klubu, w której będą trenować dziewczynki. Na razie jednak z realizacją tych planów muszą się wstrzymać.

Reklama

– Jesteśmy niemalże w blokach startowych jeśli chodzi o boisko przy ul. Sępiej, ale cały czas czekamy na informację kto tym obiektem będzie zarządzał – powiedział wiceprezes Rydz.

Widzew musi więc uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż któraś z miejskich spółek otrzyma nakaz dbania o boisko przy ul. Sępiej. Wówczas klub będzie mógł zacząć realizować swoje plany dotyczące nowego miejsca na sportowej mapie Łodzi.

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama