Reklama
Reklama

Ciekawa sobota na Widzewie. Powroty Smudy i Pawłowskiego

Czas 2 min czytania
Ciekawa sobota na Widzewie. Powroty Smudy i Pawłowskiego

Bartłomiej Pawłowski, Widzew/fot. Marcin Bryja

Już w najbliższą sobotę Widzew rozegra dwa mecze kontrolne. Fanów RTS-u czeka bardzo ciekawy dzień, bowiem oprócz samego faktu rozgrywania sparingów, pojawiają się dodatkowe okoliczności, które mogą bardzo uatrakcyjnić spotkania ze Zniczem Pruszków i Wieczystą Kraków.

Reklama

Franciszek Smuda wraca na Widzew

Ze sparingowego dwumeczu nieco ciekawiej zapowiada się ten z Wieczystą Kraków. Po pierwsze, to zespół, który jest mocniejszy od Znicza i na pewno postawi poprzeczkę wyżej aniżeli II-ligowiec z Pruszkowa.

– To będzie bardzo mocny sparingpartner. Wystarczy spojrzeć na nazwiska piłkarzy, którzy grają w Wieczystej, a którzy w Zniczu Pruszków. Wiadomo, że dużo mocniejszym zespołem jest Wieczysta – mówił w rozmowie z Łódzkim Sportem Przemysław Cecherz.

Reklama

Po drugie, wraz z Wieczystą na Łodziance pojawi się Franciszek Smuda, czyli legendarny trener Widzewa, który został okrzyknięty Królem Kibiców Widzewa.

Ostatni raz Franciszek Smuda objął III-ligowy wówczas Widzew w 2017 roku, a celem było wejście do II ligi. Smuda prawie to zadanie wykonał. Prawie, bo przed ostatnią kolejką klub podziękował mu za współpracę i ostatecznie to Radosław Mroczkowski wprowadził widzewiaków do II ligi po dramatycznym meczu wygranym 3:2 z Sokołem w Ostródzie.

Reklama

Co ciekawe, jedynym piłkarzem w obecnej kadrze, z grupy prawie 30 zawodników, którzy współpracowali w 2018 roku z trenerem Smudą, jest Mateusz Michalski, którego w sobotę jednak nie zobaczymy na boisku z powodu kontuzji.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE >>> 25 piłkarzy Widzewa poleci do Turcji

Czy Bartłomiej Pawłowski pojawi się na boisku?

Na to liczą przede wszystkim kibice Widzewa. Trener Niedźwiedź już udowodnił, że nie boi się wystawiać nowych piłkarzy szybko po ich zakontraktowaniu. Tak było chociażby w przypadku Martina Kreuzrieglera, który został zaprezentowany jako piłkarz Widzewa we wtorek 25 stycznia, a już dzień później pojawił się na kilkanaście minut na boisku w sparingu przeciwko Unionowi Berlin.

Swój debiut w czerwono-biało-czerwonych barwach podczas meczu z Unionem zaliczył także Kristoffer Normann Hansen, który do Widzewa trafił 21 stycznia, a więc pięć dni przed meczem w stolicy Niemiec.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE >>> Czy wyniki sparingów Widzewa są ważne?

Bartłomiej Pawłowski gotowy do gry

Szanse na występ Bartłomieja Pawłowskiego rosną, gdy posłucha się słów samego piłkarza. Jak sam ocenił, jest zdrowy, ma za sobą rundę, w której rozegrał 12 w Ekstraklasie, co sprawia, że przychodząc do Widzewa jest gotowy do gry.

– Rozegrałem w zeszłej rundzie dużo minut, więc jeśli chodzi o aspekty odbudowania czy przystosowania po kontuzji, to takie historie mnie na szczęście omijają – mówił Pawłowski podczas rozmowy z Marcinem Tarocińskim w Robotniczym Talk-Show. – Można powiedzieć, że jedyny aspekt to przystosowanie się do taktyki i rozwiązań, które panują w zespole. Wydaje mi się, że to przyjdzie bardzo szybko – dodał.

Reklama

O ile więc występ Bartłomieja Pawłowskiego w sobotę jest wielce prawdopodobny, o tyle nie wiadomo jeszcze, w którym z meczów wystąpi. To będzie zależało od pomysłu trenera Janusza Niedźwiedzia, którego zadaniem będzie umiejętne gospodarowanie siłami swoich zawodników nie tylko w kontekście rozegrania dwóch meczów kontrolnych jednego dnia, ale także zbliżającego się wyjazdu na zgrupowanie do Turcji.

Piłka nożna

Bartłomiej PawłowskiFranciszek SmudaWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama