Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego ŁKS rozpocznie sezon bez ujemnych punktów?

Czas 2 min czytania
Dlaczego ŁKS rozpocznie sezon bez ujemnych punktów?

Trybuny stadionu ŁKS-u podczas meczu z Odrą Opole (fot. Marian Zubrzycki)

Przez kilka dni kibice ŁKS-u drżeli o to, czy ich klub otrzyma licencję na grę w Fortuna 1 Lidze. Ostatecznie okazało się, że ŁKS dostał zgodę na grę na zapleczu ekstraklasy i, mimo szeroko komentowanych problemów finansowych, rozpocznie ją bez żadnej kary. Jak to możliwe?
Reklama

Skąd się wzięły problemy ŁKS-u z licencją?

Łódzki Klub Sportowy musiał poczekać na licencję nieco dłużej niż większość klubów Fortuna 1 Ligi, bo okazało się, że nie dopełniono wszystkich formalności, a złożona dokumentacja nie była kompletna. Przypomnijmy, że we wniosku licencyjnym na PKO Ekstraklasę brakowało m.in. audytu wykonanego przez biegłego rewidenta.

Reklama

Ale to nie był jedyny powód problemów ŁKS-u z uzyskaniem licencji. Klub z al. Unii Lubelskiej miał także zaległości wobec jednego piłkarza oraz jednego klubu, których nie uregulował na czas.

– Zgodnie z podręcznikiem licencyjnym, klub, który wnioskuje o licencję, musi wszelkie zobowiązania, które powstały wcześniej i funkcjonowały na dzień 31 grudnia, zrealizować do 31 marca. W przypadku ŁKS-u pojawił się problem w odniesieniu do duńskiego klubu, z którego przyszedł Mikkel Rygaard i w stosunku do jednego z zawodników, który już w ŁKS-ie nie grał – tłumaczy Adam Kaźmierczak, prezes Łódzkiego Związku Piłki Nożnej.

Reklama

ŁKS z nadzorem i licencją na grę w Fortuna 1 Lidze

Aby uzyskać licencję, szefowie ŁKS-u w trybie pilnym spłacili wspomniane zobowiązania, dzięki czemu klub uzyskał pozwolenie na grę w Fortuna 1 Lidze. To jednak nie oznacza końca problemów, bo kolejne mogą pojawić się przy ubieganiu się o licencję w przyszłym roku. Wtedy właśnie będą brane pod uwagę sprawy takich zawodników jak Ricardinho, Stipe Jurić czy Antonio Dominguez.

– W tej chwili, wszystkie zobowiązania, które ŁKS powinien zrealizować, zrealizował. Wszystkie następne pojawią się w kolejnym procesie licencyjnym wyjaśnia w rozmowie z „ŁS” Kaźmierczak.

Przypomnijmy, że Komisja ds. Licencji Klubowych postanowiła przyznać ŁKS-owi licencję upoważniającą klub do uczestnictwa w rozgrywkach I ligi w sezonie 2022/2023 z nadzorem finansowym. Ponadto na ŁKS Łódź nałożono środek kontroli w postaci ostrzeżenia za naruszenie kryterium F.03 i F.04 Podręcznika Licencyjnego, a także w ramach nadzoru finansowego zobowiązano klub do co kwartalnego raportowania wykonania prognozy finansowej.

Reklama

– Zobowiązanie wynika z tego, że jest określony czas, w którym kluby powinny się wyczyścić ze zobowiązań finansowych, a my ten czas przekroczyliśmy – skomentował Tomasz Salski.

Przy al. Unii muszą teraz mocno zacisnąć pasa, bo po niemal dwóch latach popadania w długi, klub musi wreszcie ponownie stanąć na nogi. Choć wydaje się, że w ŁKS-ie wyciągnięto wnioski z popełnionych błędów, to wciąż trzeba pamiętać, że każde kolejne zobowiązanie może się okazać przysłowiowym „gwoździem do trumny”.

CZYTAJ TAKŻE >>> Właściciel ŁKS-u: „Poważny inwestor widzi potencjał w klubie”

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz

Reklama