Dobra zmiana w ŁKS-ie

LODZ. 15.02.2020 PILKA NOZNA. PKO EKSTRAKLASA LKS Lodz - Wisla PLOCK DRAGOLIUB SRNIC, LUKASZ PIATEK FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/FOTORZEPA

Reklama
Czas 2 min czytania

Ile znaczą odpowiedni zmiennicy widać doskonale, na przykładzie dwóch ostatnich meczów ŁKS-u.

Po zremisowanym 1:1 meczu z GKS-em Jastrzębie, trener Ireneusz Mamrot nie ukrywał, że najbardziej zawiedli go zmiennicy. Za Michała Trąbkę pojawił się na boisku Mikkel Rygaard. Przy korzystnym dla ŁKS-u wyniku Ricardinho zmienił Łukasz Sekulski, a Dragljub Srnić wszedł na miejsce Maksymiliana Rozwandowicza, żeby uszczelnić defensywę. Kiedy wydawało się, że ŁKS ma już trzy punkty trener dał odpocząć Pirulo i wpuścił Adriana Klimczaka, który miał pomagać Adamowi Marciniakowi na lewej stronie boiska.

Rygaard był na boisku pół godziny, a prawdopodobnie miał mniej niż dziesięć kontaktów z piłką. Sekulski przez słabo grającą pomoc nie miał sytuacji strzeleckich więc tylko snuł się po boisku. Przez błąd Klimczaka obrońcy ŁKS-u sprokurowali rzut karny, po którym Jastrzębie doprowadziło do wyrównania. Jedynym zmiennikiem, który wniósł do gry jakąkolwiek jakość był Dragoljub Srnić, który walczyl o każdą piłkę i dobrze wywiązał się z zadań defensywnych.

Reklama

Dzięki dobrze dobranym zmiennikom, ŁKS wygrał z Puszczą Niepołomice i w 45. minut zdobył trzy bramki.

Łodzianie pierwszą połowę przegrali 0:1. Wydawało się, że będzie to czwarty z rzędu mecz, w którym ŁKS się skompromituje. Impuls do walki dał Ricardinho, który już w 47. minucie zdobył wyrównującą bramkę. Po kwadransie gry, trener Mamrot zdjął z boiska słabo spisującego się Antonio Domingueza i postawił na Łukasza Sekulskiego, który już po chwili zdobył wreszcie bramkę. Pochodzący z Płocka napastnik był najbardziej wysuniętym zawodnikiem ŁKS-u, dzięki czemu Ricardinho mógł cofnąć się do pomocy i rozdawać piłki reszcie ofensywnych zawodników.

W 65. minucie Tomasza Nawotkę zmienił Kamil Dankowski. Dzięki tej rotacji rozgrywający świetne spotkanie Maciej Wolski przesunął się na lewe skrzydło i już po chwili zdobył bramkę na 3:2. Dankowski zagrał solidnie i zabezpieczył bok obrony. Na dziesięć minut przed końcem Mamrot zdecydował się zdjąć Ricardinho i zabezpieczyć defensywę po raz kolejny dając szansę Srniciowi. ŁKS przeszedł na system z trzema obrońcami i utrzymał korzystny wynik do końca meczu.

Reklama

W dwóch ostatnich meczach zmiany decydowały o tym ile punktów zdobył ŁKS. Wydaje się, że trener Mamrot co raz lepiej ocenia potencjał kadrowy swojej drużyny. Skład w jakim łodzianie kończyli mecz z Puszczą wydaje się optymalny. Ze szczelnie broniącym się Górnikiem Łęczna ustawienie z trzema obrońcami powinno być optymalne. Ełkaesiacy do sforsowania zamurowanej przez drużynę z Łęcznej bramki potrzebują jak najwięcej jakości w ataku, przy dobrze spisujących się defensorach można pozwolić sobie na wzmocnienie ofensywy dwoma dodatkowymi zawodnikami.

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz