Reklama
Reklama
Reklama

Dyrektor sportowy Widzewa: Powinno przyjść dwóch zawodników

Czas 2 min czytania
Dyrektor sportowy Widzewa: Powinno przyjść dwóch zawodników

Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Widzewa/fot. Marcin Bryja

Reklama

– Powinno do nas przyjść dwóch zawodników – jeden defensywny, drugi ofensywny, który będzie w stanie zagrać na dwóch pozycjach, ale niekoniecznie jako napastnik – mówi Łukasz Stupka, dyrektor sportowy Widzewa.

Reklama

Stupka udzielił wywiadu portalowi Interia.pl. Mówił o przeszłości, czyli pierwszym etapie rozgrywek, oraz przyszłości, czyli przyszłorocznej walce o PKO Ekstraklasę. – Przez całą rundę nie mówiliśmy o awansie, bo doskonale wiem, że pycha kroczy przed upadkiem. To już czas, by mówić o tym wprost, że mamy mocny zespół. Pokazaliśmy to choćby w derbach Łodzi, kiedy wyciągnęliśmy remis, choć przegrywaliśmy 0:2. Niejednokrotnie też potrafiliśmy odwrócić losy innych meczów, czy utrzymać prowadzenie, jak chociażby w meczu z Koroną. I to nas definiuje jako drużynę, że nas stać na taką grę, jakiej oczekuje od nas właściciel, czyli ofensywnie, z charakterem i do końca – powiedział m.in.

Każdy w Widzewie chciał Tetteha

Dyrektor sportowy pytany był też oczywiście o nieudany transfer Abdula-Aziza Tetteha, który przyszedł do Widzewa latem, a zimą klub z niego rezygnuje. Został wystawiony na listę transferową. – Każdy z nas w Widzewie chciał pozyskać Abdula. Od skautingu, poprzez trenera, mnie po zarząd. Widzieliśmy w nim zawodnika, który w systemie gry szkoleniowca zrobi różnicę. Jako szef pionu sportowego biorę na siebie odpowiedzialność za ten transfer. Głęboko wierzyłem, że będzie naszym wiodącym zawodnikiem. Nie chcę szukać usprawiedliwień, że to złożyło się w jednym czasie z wybuchem formy Hanouska. Zdecydowanie więcej spodziewałem się po Abdulu – przyznał.

Reklama

Gest Patryka Makucha

Dziennikarz Andrzej Klemba pytał Stupkę także o wzmocnienia, m.in. o napastników, czy drużynie nie brakuje takiego piłkarza, jak Szymon Sobczak, Kamil Biliński czy Patryk Makuch. To czołowi strzelcy ligi. – Z tej trójki najbardziej podoba mi się ten trzeci, ale gest pokazany podczas meczu z Miedzią [ŁKS-u – przyp. red.] zamyka mu drzwi do naszego klubu. Szkoda, bo jest młody i z Łodzi. Niemniej jednak jest mocnym ogniwem Miedzi i będzie dla nich kluczowym piłkarzem w walce o awans. Tyle że do niedawna nikt tak bardzo nie irytował kibiców Miedzi, jak właśnie Makuch. Bartek Guzdek jest trzy lata młodszy. Jeśli będzie dalej się tak rozwijał, a zaskoczył nas bardzo mocno, powinien być lepszym piłkarzem niż Makuch – mówi dyrektor.

Dwa zimowe transfery Widzewa

Ile będzie transferów tej zimy? – Powinno do nas przyjść dwóch zawodników – jeden defensywny, drugi ofensywny, który będzie w stanie zagrać na dwóch pozycjach, ale niekoniecznie jako napastnik. W dzisiejszej piłce mniej patrzy się na konkretne pozycje, a bardziej, czy umiejętności będą pasować do systemu gry. Cele transferowe są ustalone już od dłuższego czasu. Mamy plany zarówno na okienko zimowe, jak i już letnie. Nie wiem, kiedy się ziszczą, ale chciałbym, by już na pierwsze zajęcia, trener miał tych nowych piłkarzy. Będą minimum dwa transfery, a więcej zależy od tego, ile zawodników odejdzie – przyznał.

Stupka stwierdził też, że to on jest w klubie odpowiedzialny za transfery i jego kibice i dziennikarze powinni z tego rozliczać. – Najbliższe pół roku zdecyduje, ile będziemy potrzebowali transferów na nowy sezon. Przyjmujemy dwa warianty, ale mam nadzieję, że będziemy wdrażać ten związany z ekstraklasą – zakończył.

Reklama

Cały wywiad można przeczytać tutaj.

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama