Gdzie trafi Sobociński? Przyglądamy się Charlotte FC

Reklama
Czas 2 min czytania

Drużyna, która dopiero powstaje, ma być potęgą złożona z graczy ze Europy Wschodniej. Dyrektor sportowy, który doskonale zna rynek bałkański. To nie New York Cosmos z lat 80, ale ma nowy klub Jana Sobocińskiego – Charlotte FC.

Klub jest własnością miliardera Davida Teppera. Amerykanin swojej fortuny dorobił się tworząc fundusz wysokiego ryzyka Appaloosa Managment. Specjalizuje się on w inwestycjach na rynkach akcji publicznych i instrumentów o stałym dochodzie na całym świecie.

Biznesmen jest mocno związany z miastem Charlotte. Najpierw za 2,2 miliarda dolarów kupił klub futbolu amerykańskiego Carolina Panthers. Teraz widząc powrót do “soccerowego” szału w Ameryce zainwestował w piłkę nożną. Na podwalinach klubów  Carolina Lightnin’ – mistrza z 1981 roku i drugoligowego Charlotte Independece stworzył Charlotte FC.

Reklama

Do pomocy przy sprawach formalnych Tepper zatrudnił Toma Glicka. Amerykanin był wcześniej dyrektorem operacyjnym w Manchesterze City i prezydentem klubu New York City FC. Z miliarderem działał też wcześniej przy Carolina Panthers. To dzięki jego umiejętnościom negocjacyjnym władze MLS zgodziły się wpuścić Charlotte FC do ligi.

Jan Sobociński to dopiero czwarty piłkarz sprowadzony przez Charlotte.

Jego nowymi kolegami z zespołu będą Brandt Bronico – 25-letni środkowy pomocnik, który całą karierę spędził w Ameryce, Riley McGree -Australijczyk pozyskany z pierwszoligowego Birmingham City. Kilka dni przed ogłoszeniem transferu Sobocińskiego Charoltte pozyskało Sergio Ruiza z Las Palmas. Wszyscy piłkarze oprócz Bronico wypożyczeni są do swoich poprzednich klubów, do grudnia 2021 z opcją skrócenia wypożyczenia po siedmiu miesiącach.

Reklama

W drużynie za skauting odpowiedzialny jest dyrektor sportowy Zoran Krneta. Serb jest właścicielem zorientowanej na Europę Wschodnią i rynek bałkański agencji managerskiej Star Sports & Entertainment Ltd. Według tego co udało nam się ustalić Sobociński może nie być ostatnim Polakiem jakiego Charlotte kupi. Pion sportowy uzupełnia Nick Kelly. To on odpowiada za wysokość kontraktów i podejmuje ostateczne decyzje o sprowadzeniu piłkarzy.

Władze Charlotte FC decyzję o tym kto będzie ich trenerem przekażą w maju.

Ma to być ktoś z dużym nazwiskiem na rynku europejskim. Prawdopodobnie z rejonu Bałkanów. Sezon w Ameryce startuje w lutym. Może okazać się, że trener będzie chciał mieć wszystkich piłkarzy wcześniej niż w grudniu. Według Amerykanów wypożyczenie Sobocińskiego może być wtedy skrócone do września.

Właściciele klubu stawiają na młodzież, którą chcą rozwijać u siebie, a później sprzedawać z zyskiem do Europy. Od 2018 roku pod szyldem Charlotte FC działają drużyny młodzieżowe. Obecnie są to roczniki 2007 i 2004.

Mimo, że mecze rozgrywane będą na stadionie do futbolu amerykańskiego infrastruktura w Charlotte jest zaskakująco dobra.

Bank of America Stadium ma naturalną nawierzchnię. Obecnie trwa renowacja dodatkowych, trawiastych boisk treningowych. Sezon MLS zaczyna się w lutym, a kończy w grudniu. Futboliści grają od sierpnia do stycznia. Pozwoli to uniknąć kolidujących ze sobą terminów treningów czy meczów domowych. W Ameryce powszechne jest, że drużyny piłkarskie dzielą stadiony z drużynami futbolu amerykańskiego czy bejsbola.

Co ciekawe gdyby nie pandemia Charlotte wystartowałoby w lidze już w 2021 roku.

Fot: Charlotte FC

Piłka nożna

charlotte FCjan sobocińskiŁKS Łódź

Dodaj komentarz