W sobotę Widzew zaczyna letni obóz przygotowawczy. Na razie jednak w mocno niekompletnym składzie.
Widzew ma już za sobą blisko dwa tygodnie przygotowań do zaczynającego się 31 lipca sezonu. W tym czasie rozegrał jeden mecz sparingowy, pokonując Wisłę Płock 2:0, przetestował kilku zawodników i dokonał pięciu transferów. Nowymi są Juliusz Letniowski, Paweł Zieliński, Karol Danielak oraz młodzieżowcy: Radosław Gołębiowski i Bartosz Guzdek. Odeszło za to aż 13 graczy, co pokazuje, że w kadrze są spore braki.
To nie koniec strat, bo z powodu kontuzji nie mogą trenować dwaj kluczowi piłkarze: Daniel Tanżyna i Przemysław Kita, a Letniowski w czwartek dopiero pierwszy raz ćwiczył z nowymi kolegami. Jeśli chodzi o dwóch nieobecnych, to najwcześniej powinien wrócić do zajęć Tanżyna, leczący uraz kręgosłupa. Podobno ma być gotowy do treningów za tydzień. Kita przechodzi rekonwalescencję po operacji kolana i na początku sezonu nie będzie można na niego liczyć. Szybciej powinni wyzdrowieć Karol Czubak i Jakub Kmita. W przypadku tego ostatniego nie zapadła jeszcze decyzja, czy jego kontrakt zostanie przedłużony, czy będzie musiał szukać sobie nowego klubu. Chętni są, o czym informowaliśmy (tutaj).
Z klubu dochodzą informacje, że tzw. pion sportowy intensywnie pracuje nad transferami. Na razie jednak rewelacji nie można się spodziewać. Także dlatego, że nowy właściciel zamierza pilnować budżetu i nie będzie już gigantycznych zarobków. To była jedna z przyczyn niepowodzenia z transferem Janusza Gola, który lepsze warunki dostał w Górniku Łęczna.