Kolarze znów zafiniszują na Pietrynie

Reklama


Czas 2 min czytania

Wielkimi krokami zbliża się 31. edycja Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego „Solidarności” i Olimpijczyków. Kolarze pomkną przez szosy pięciu województw, by w sobotę 12 września dotrzeć do mety ulokowanej na Piotrkowskiej przy Pasażu Schillera.

Rywalizacja w tegorocznym, opóźnionym z powodu pandemicznych ograniczeń wyścigu rozpocznie się 9 września w podkarpackim Nisku, z którego kolarze ruszą do Sędziszowa Małopolskiego. Już drugiego dnia zmagań czekać będą na nich najwyższe wzniesienia wyścigu – na trasie z Krosna do Nowego Sącza przyjdzie im wspinać się m.in. na Mochanczkę Niżną (740 m n.p.m.) i Krzyżówkę (750 m n.p.m.). Przedostatniego dnia imprezy kolarze ruszą na liczącą 165 kilometrów trasę z Suchej Beskidzkiej do Jaworzna. Rywalizację zamknie etap z Kielc przez Chęciny (premia górska pod miejscowym zamkiem) i Włoszczową do Łodzi. Około godziny 15:00 na Piotrkowskiej przy Pasażu Schillera kolarze mają wjechać na prowadzące ulicami Łodzi rundy. Finisz czwartego etapu i całego wyścigu ma nastąpić w tym samym miejscu, mniej więcej pół godziny później.

Johim Ariesen – zwycięzca MWKSiO 2015 – fot. materiały własne

Wiele wskazuje na to, że w Pasażu Schillera będzie można podziwiać jazdę świeżo upieczonego mistrza Polski, Stanisława Aniołkowskiego z CCC Development Team. – Dla niego będzie ważne, żeby po beskidzkich hopkach dotrzeć w głównej grupie na metę w Sędziszowie Małopolskim i Nowym Sączu. Na kolejnych dwóch etapach podjazdy będą daleko do finiszu, zatem jego szanse na podium w Jaworznie i Łodzi będą duże. Niejednokrotnie na Wyścigu Solidarności o końcowym zwycięstwie decydowały sekundy, szczególnie, gdy z południa jechaliśmy do Łodzi – przewiduje Marek Leśniewski, srebrny medalista olimpijski z Seulu, a obecnie dyrektor sportowy Polskiego Związku Kolarskiego.

Reklama

Wśród innych polskich kolarzy, którzy mają szansę na to, by zamieszać w peletonie 31. MWKSiO Leśniewski wymienia m.in. silnego Piotra Brożynę i brązowego medalistę Mistrzostw Polski Pawłą Franczaka jadących w barwach Voster ATS Team, a także doświadczonego Macieja Paterskiego z grupy Wibatech Merx. – Paterski jest kolarzem kompletnym, bo radzi sobie w każdym terenie i w każdej sytuacji: w górach i na płaskim i w odjeździe i pogoni, a także potrafi finiszować – komplementuje swojego młodszego kolegę Leśniewski.

fot. materiały własne

Reklama

Inne sporty

Reklama

Dodaj komentarz