Kto będzie rządził w Łodzi – ŁKS czy Widzew?

LODZ. 16.09.2020 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. DERBY LODZI. WIDZEW LODZ - LKS LODZ N/Z MERVEILLE FUNDAMBU, MILOSZ MLECZKO, ADRIAN KLIMCZAK, BRAMKA FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Reklama
Czas 3 min czytania

W sobotę o godz. 12:40 przy al. Unii rozegrane zostaną 66. derby miasta. Okaże się, czy piłkarską Łodzią wciąż rządzić będzie ŁKS, czy jednak Widzew wreszcie go zdetronizuje.

Na razie w Łodzi rządzi ŁKS. Nie dlatego, że wyprzedza lokalnego rywala w tabeli, ale dlatego, że wygrał z nim jesienią. Taka zawsze była zasada. – To mecz o to, by przez pół roku chodzić po Łodzi z podniesioną głową – powtarzali piłkarze, którzy w przeszłości grali w derbach. 16 września przy al. Piłsudskiego 138 zespół trenera Wojciecha Stawowego pokonał gospodarzy 2:0 po golach Maksymiliana Rozwandowicza i Adriana Klimczaka. ŁKS był tego dnia lepszy, chociaż Widzew też miał swoje świetne okazje. Od września – zgodnie ze starą zasadą – to jednak ełkaesiacy mogą chodzić po Łodzi jako piłkarscy władcy miasta.

Przed laty prestiż meczów pomiędzy ŁKS-em, a Widzewem na pewno był większy. Nie tylko dlatego, że zwykle odbywały się w ekstraklasie i to bardzo często na szczytach ligowej tabeli. Kibice bardziej żyli tymi potyczkami. Dzisiaj młodych fanów piłki nożnej bardziej emocjonują mecze Realu Madryt z Barceloną, ale czy się komuś podoba, czy nie, derby Łodzi były i pozostaną najważniejszym piłkarskim pojedynkiem w naszym mieście.

Reklama

Lepszy bilans Widzewa, ale…

W sobotę 6 marca obie drużyny zagrają ze sobą po raz 66. Lepszy bilans ma Widzew. Wygrał 27 razy przy 12 zwycięstwach ŁKS-u. 25 razy łódzkie zespoły dzieliły się punktami. Ostatnie zwycięstwo drużyna z al. Unii odniosła we wspomnianym już jesiennym meczu. Widzew na wygraną w derbach czeka od… 11 lat. Dokładnie tyle minie w niedzielę. Po golach Darvydasa Sernasa, Mindaugasa Panki, Łukasza Brozia i Marcina Robaka, który znów gra dla Widzewa, goście wygrali przy al. Unii aż 4:1. Później w czterech kolejnych meczach raz wygrywał ŁKS, a trzy razy były remisy. W ostatniej dekadzie nie było tych meczów wiele, bo obie drużyny mijały się w różnych ligach – od czwartej po ekstraklasę, ale można chyba napisać, że ostatnie lata to zdecydowanie lepszy czas dla ełkaesiaków.

– Jedziemy po zwycięstwo. Chcemy się zrewanżować rywalom za jesienną porażkę. Jesteśmy teraz w zupełnie innej sytuacji, niż w tamtym spotkaniu. Mamy za sobą udany w wykonaniu całego zespołu okres przygotowawczy i dwa rozegrane mecze ligowe – mówi trener Widzewa Enkeleid Dobi. Ale jego rywal na ławce też oczywiście chce wygrać. Poza walką o prymat w mieście, wielką wartość mają też 3 punkty. Oba zespoły walczą bowiem o ekstraklasę. I Stawowy i Dobi pewnie przyjęliby scenariusz, w którym przegrywają z lokalnym rywalem, ale wygrywają pozostałe mecze do końca sezonu.

W dwóch spotkaniach w 1 lidze  rozegranych w tym roku Widzew zdobył cztery punkty, a ŁKS – jednego mniej. To jednak o niczym nie świadczy. Faworyta nie ma, chociaż chyba minimalnie większe szanse daje się jednak gospodarzom.

Reklama

Jak zagrają ŁKS i Widzew?

Kibice zastanawiają się, jakie taktyki przyjmą obaj trenerzy. Stawowy pewnie wiele nie zmieni, bo od lat ma swój styl i się go trzyma. Widzew pewnie będzie chciał czymś zaskoczyć. Najbardziej skuteczną metodą na ełkaesiaków wydaje się gra wysokim pressingiem i szukanie okazji, by zabrać im piłkę jeszcze pod ich polem marnym. Tutaj ustawienie 4-4-2, jakie stosuje Widzew, wydaje się odpowiednie, ale coraz głośniej słychać, że Dobi wystawi jednego napastnika i aż pięciu pomocników, by wygrać walkę o środek pola. Tam ŁKS ma przewagą. Przekonamy się jednak w o 12.40.

W ŁKS trwa ponoć walka o grę Adama Marciniaka, który na treningiem przed sezonem złamał kość twarzy. Przeszedł operację i jeśli wróci do gry, to w specjalnej masce. Ale czy już na derby? Stawowy podkreśla, że to bardzo ważna postać jego drużyny. W derbach wychowanek ŁKS-u na pewno bardzo by się przydał.

W Widzewie zagrać nie może Mateusz Możdżeń, który pauzuje za czerwoną kartkę, a pod znakiem zapytania stoi występ Patryka Stępińskiego, jednego z niewielu łodzian w kadrach obu drużyn. Chyba wciąż nie jest gotowy w 100 procentach po kontuzji.

Ktokolwiek zagra od początku i tak najpewniej najważniejsza będzie drużyna. Kibice ŁKS-u i Widzewa liczą, że górą będzie ich zespół. Kibice piłki nożnej mają nadzieję, że derby będą stały na wysokim poziomie. Transmisję z nich przeprowadzi Polsat Sport, więc wypadałoby przypomnieć piłkarskiej Polsce, że w Łodzi też dobrze grają w piłkę.

Autor: Janek

Więcej o derbach Łodzi na stronie derbylodzi.pl. Zagraj u bukmachera bez ryzyka: Betfan

Piłka nożna

derby ŁodziŁKSWidzew Łódź

Dodaj komentarz