Lider wraca do Łodzi. Widzew rozbił Stal

LODZ. 15.07.2020 PILKA NOZNA. II LIGA. WIDZEW LODZ - STAL STALOWA WOLA N/Z MARCIN ROBAK, GOL, BRAMKA, RADOSC FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Reklama
Czas 2 min czytania

„Jeden gol, drugi gol, trzeci leci…” głośno śpiewali kibice Widzewa, zgromadzeni dzisiejszego wieczoru na trybunach stadionu przy al. Piłsudskiego. Piłkarze trenera Marcina Kaczmarka rozstrzygnęli losy meczu ze Stalą już w pierwszej połowie i ostatecznie pewnie wygrali 3:0.

Wszyscy fani łódzkiego Widzewa zapewne chcieliby, by wszystkie spotkania z udziałem ich ulubieńców wyglądały dokładnie tak, jak mecz ze Stalą Stalowa Wola. Widzewiacy w końcu zagrali tak, jak tego od niego oczekujemy. Byli skuteczni w ataku, spokojni w obronie i w pełni zasłużenie powrócili na fotel lidera II ligi.

Niemal od samego początku Widzew prezentował się o klasę lub nawet dwie klasy lepiej niż Stal Stalowa Wola. Goście mieli niezłą okazję w pierwszej minucie meczu, ale uderzenie Fidziukiewicza została przyblokowane. Od tego momentu gospodarze kompletnie zdominowali mecz i kwestią czasu było pierwsze trafienie dzisiejszego wieczoru. 

Reklama

Długo nie musieliśmy na nie czekać. W 9. minucie Robak przegrał co prawda pojedynek oko w oko z Pietrzkiewiczem, ale już chwilę później kapitan Widzewa doskonale przymierzył z pierwszej piłki i wpakował futbolówkę do bramki Stali. Kluczowe było zachowanie drużyny po tym golu. Czerwono-Biało-Czerwoni zepchnęli rywali do defensywy i dążyli do powiększenia przewagi. 

Widzewiacy dominowali, cierpliwie rozgrywali piłkę i ta cierpliwość zaprocentowała pod koniec pierwszej połowy. Najpierw swoją bramkę zdobył Radwański, a po kilku minutach było już 3:0, bo swoją drugą bramkę strzelił Marcin Robak. 

Prowadzenie 3:0 do przerwy było w pełni zasłużone, a przed łodzianami było jeszcze 45 minut. 

Reklama
https://www.facebook.com/lodzkisportpl/photos/a.2654677151486658/2654677258153314/?type=3&theater

W drugiej połowie Widzew nie był już tak konkretny, ale nie oznacza to, że gospodarze stracili panowanie nad spotkaniem. Łodzianie pokazali, że potrafią grać w ataku pozycyjnym, wymieniali mnóstwo celnych podań, co mogło podobać się kibicom zebranym na stadionie przy al. Piłsudskiego. 

Wynik do końca meczu nie uległ zmianie. Piłkarze Widzewa zagrali naprawdę bardzo dobre 90 minut, będąc lepszym w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła od zawodników Stali. Taki Widzew może się podobać i taki Widzew chcemy oglądać nie tylko w tym, ale także w następnym sezonie. Miejmy nadzieję, że w Fortuna 1 Lidze.

Widzew – Stal 3:0 (3:0)
1:0 – Robak (11.)
2:0 – Radwański (37.)
3:0 – Robak (40.)

Widzew: Pawłowski – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Kordas (90. Becht), Gutowski (77. Prochownik), Poczobut, Możdżeń, Radwański (72. Wolsztyński), Ojamaa (65. Mąka), Robak.

Stal: Pietrzkiewicz – Sobotka (46. Waszkiewicz), Mroziński, Witasik, Jarosz, Zmorzyński, Jopek, Stelmach (46. Kiercz), Chromiński (46. Płonka), Fidziukiewicz (67. Ciepiela), Śpiewak.

fot. Marian Zubrzycki

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz