ŁKS Commercecon gra dalej w Europie

LODZ.21.11.2021 SIATKOWKA KOBIET. LKS COMMERCECON LODZ - GROT BUDOWLANI LODZ N/Z MARTYNA GRAJBER, VERONICA JONES-PERRY FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Reklama


Czas 3 min czytania

Nie bez problemów siatkarki ŁKS-u Commercecon pokonały Swietelskego Bekescsaba i awansował do 1/8 Pucharu CEV.

ŁKS Commercecon znowu nie mógł dobrze wejść w mecz. Zaczęło się od zagrywki Roberty Ratzke, którą skontrowała leworęczna Marta Drpa. Serbka sprawiała sporo problemów blokowi ŁKS-u, który wypadał bardzo blado. Środkowe dawały się obijać Węgierkom. Słabo wyglądało przyjęcie łódzkiego zespołu, które myliło się nawet przy dosyć prostych piłkach. Dobrze działały krótkie ataki spod siatki, w których prym wiodły Klaudia Alagierska i Kamila Witkowska. Michał Masek, trener ŁKS-u Commercecon zaryzykował i zdjął Veronice Jones-Perry i Weronikę Sobiczewską. Ich miejsce zajęły Pietra Jukoski i wracająca po kontuzji Ivna Colombo. Brazylijki weszły, żeby poprawić atak, ale nie udała się im ta sztuka. Bardzo słabo wypadał atak ze skrzydeł, który kiedyś stanowił o sile łódzkiego zespołu. ŁKS przegrał pierwszego seta 16:25 przez problemy z koncentracją i niemoc w ataku.

Początek drugiego seta był wyrównany. Prowadzenie dał ŁKS-owi as serwisowy Jones-Perry. To tyle z pozytywnyych zagrań Amerykanki w drugiej odsłonie. Przyjmująca zacięła się i nie mogła skończyć trzech ataków ze skrzydła z rzędu. Łodzianki były do tego stopnia sparaliżowane, że zagrywkę popsuła Alagierska, której zdarza się to bardzo rzadko. Dopiero po tym jak serwować zaczęła Ratzke ŁKS zdobył pięć punktów z rzędu i zaczął grać swoją siatkówkę. Drużynie z Łodzi nie starczyło koncentracji na długo, bo dały Węgierkom zdobyć kilka punktów z rzędu i wyrównać na 20:20. Dwudziesty pierwszy punkt zdobyła Colombo, która miała dużo szczęścia, bo piłka leciała w aut, ale otarła się o palec skaczącej do bloku Węgierki. As serwisowy wprowadzonej na końcówkę Joanny Pacak dał ŁKS-owi piłkę setową, której nie udało się wykorzystać, ale po serwisie Swietelskyego ostatni punkt zdobyła Colombo i łodzianki wygrały 25:23.

Reklama

Ełkaesianki bardzo dobrze weszły w trzeciego seta prowadziły pięcioma punktami, po czym znowu coś się posypało. Po błędzie Colombo, która przekroczyła linię był remis 7:7. Trener ŁKS-u szybko zareagował i na boisko wróciła Sobiczewska. Młoda atakująca najpierw nie mogła skończyć trzech ataków z rzędu, ale po tym jak się rozkręciła grała jak z nut, obijała blok i potężnie atakowała z linii. Coraz lepiej wyglądała współpraca Ratzke z Alagierską. Brazylijka wystawiała środkowej świetne piłki. Pod koniec seta ŁKS nareszcie zagrał na miarę potencjału. Doskonale działał blok złożony z Ratzke i Pacak. Tak powinno być od początku. Piłkę setową i siedem punktów przewagi łodzianki miały po ataku Jones-Perry. Ostatni punkt obijając węgierski blok zdobyła Sobiczewska i dała ŁKS-owi awans do 1/8 Pucharu CEV. Kibice mogli odetchnąć z ulgą, chociaż gra ich ulubienic pozostawiała wiele do życzenia.

W czwartym secie trener ŁKS-u dał odpocząć siatkarkom, które wywalczyły awans do kolejnej rundy. Na boisko wróciła Colombo i Piasecka. Brazylijka nabrała pewności siebie i zdobyła kilka punktów. Gra drużyny z Łodzi falowała. Znana z dobrego przyjęcia Martyna Grajber dała się ustrzelić zagrywką. Po profesorsku grała Krystyna Strasz, której doświadczenie dawało ŁKS-owi dużo spokoju w przyjęciu. Dzięki temu, że na ataku grała Colombo, na skrzydle mogliśmy nareszcie zobaczyć Piasecką, która z powodzeniem zastępowała Jones-Perry, a nawet wyglądała lepiej od Amerykanki. Pod koniec seta łodziankom zaczęło brakować koncentracji. Przez nieporozumienia w bloku i odbiorze drużyna z Węgier zbliżyła się do ŁKS-u na punkt. Dopiero wejście Jukoski na zagrywkę dała łodziankom nieco spokoju i odskoczyły na 23:19. Węgierki były nieustępliwie i zdobyły trzy punkty z rzędu. Przy wyniku 23:22, atakując ciasnym skosem punkt zdobyła Piasecka i ŁKS miał meczbola. Zmarnował go, a Węgierki wyrównały na 24:24. Ostatnie dwa punkty dla ŁKS-u zdobyły Piasecka i Sobiczewska, które, obok Ratzke śmiało można nazwać najlepszymi zawodniczkami łódzkiej drużyny w spotkaniu z Bekescsabą.

W 1/8 Pucharu CEV, ŁKS Commercecon zagra z hiszpańskim CV Las Palmas Gran Canaria.

Reklama

Swietelsky Bekescsaba – ŁKS Commercecon (25:16, 23:25, 18:25, 25:27)

ŁKS Commercecon: Ratzke, Grajber, Alagierska, Sobiczewska, Witkowska, Jones-Perry, Strasz (libero), oraz Colombo, Jukoski, Maj-Erwardt (libero), Piasecka, Pacak

Siatkówka

ŁKS Commercecon Łódź

Reklama

Dodaj komentarz