Łódź tym razem bez złota i z nieprzyjemną sensacją

Adam Kszczot Fot. Paweł Skraba

Reklama
Czas < 1 min czytania

Pięć medali zdobyli lekkoatleci z województwa łódzkiego w mistrzostwach Polski w hali. Nikomu nie udało się jednak wygrać swojej konkurencji.

Największą niespodzianką rozgrywanych w Toruniu halowych mistrzostw Polski w lekkoatletyce była porażka Adama Kszczota z Patrykiem Dobkiem. Zawodnik RKS Łódź, najlepszy polski 800-metrowiec, przegrał na finiszu z Patrykiem Dobkiem z MKL Szczecin. Łodzianin uzyskał czas 1:47,35 sek., będąc gorszy o 22 setne sekundy od reprezentanta Polski na połowę krótszym dystansie.

Trzecie miejsce w biegu na 800 m zajął Mateusz Borkowski z RKS, który zdobywał złoto MP w 2019 i 2020 roku. Za nim przybiegło dwóch jego kolegów z klubu z Rudy Pabianickiej: czwarty był Filip Ostrowski, a piąty Jakub Augustyniak.

Reklama
Wyniki biegu na 800 m

Wicemistrzyniami Polski zostały Agnieszka Bednarek (AZS Łódź) w trójskoku (13,17 m) oraz Kinga Królik z Azymutu Pabianice w biegu na 3000 m. Trzecie miejsce w biegu na 60 m przez płotki zajęła Klaudia Wojtunik z AZS Łódź. Tuż za podium zakończyli mistrzostwa Aleksandra Nowakowski (RKS) w trójskoku, Kajetan Duszyński (AZS) w biegu na 400 m (do brązu zabrakło mu 14 setnych sekundy) oraz męska sztafeta 4×200 m LKS MOSiR Sieradz.

W klasyfikacji medalowej AZS i RKS uplasowały się na 21 pozycji, a województwo łódzkie był 13.

Reklama

Inne sporty

Adam Kszczotlekkoatletyka

Dodaj komentarz