Marcin Stanisławski: Drużyna musi przyzwyczajać się do mojej nieobecności

Opublikowano:
Autor:

Marcin Stanisławski: Drużyna musi przyzwyczajać się do mojej nieobecności - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź Futsal przegrał kolejne mecz ligowy w FOGO Futsal Ekstraklasie. Tym razem lepsi okazali się zawodnicy FC Toruń, którzy zwyciężyli w Łodzi 3:2. Co po meczu powiedział trener Marcin Stanisławski ? Seria bez wygranej w lidze trwa. Widzewiacy nie zwyciężyli od sześciu spotkań, co z pewnością niepokoi kibiców czerwono-biało-czerwonych.

Widzew Łódź Futsal przegrał kolejne mecz ligowy w FOGO Futsal Ekstraklasie. Tym razem lepsi okazali się zawodnicy FC Toruń, którzy zwyciężyli w Łodzi 3:2. Co po meczu powiedział trener Marcin Stanisławski ?

Seria bez wygranej w lidze trwa. Widzewiacy nie zwyciężyli od sześciu spotkań, co z pewnością niepokoi kibiców czerwono-biało-czerwonych. W starciu z torunianami nie wystąpił Marcin Stanisławski-grający trener Widzewa, który tego dnia jedynie dyrygował drużyną z ławki. Jaki jest powód braku Stanisławskiego w kadrze na mecz?

-Myślę, że trzeba się do tego przyzwyczajać. Mecze z taką intensywnością nie są już dla mnie. Oczywiście, pewnie kilku moich zagrań w takim meczu czasem brakuje, ale trzeba brać pod uwagę tempo gry i poziom sportowy, a także mój wiek. Chciałbym grać na wysokim poziomie jak najdłużej, ale wiedzieliśmy jak gra Toruń i uznaliśmy, że bardziej pomogę zespołowi w roli typowego szkoleniowca, niż grającego trenera.-powiedział szkoleniowiec Widzewa.

Stanisławski mimo kolejnej porażki był zadowolony z postawy swoich zawodników. I nie ma co się dziwić, bo w przeciwieństwie chociażby do ostatniego meczu z Jagiellonią, w grze łodzian widać było dużą różnicę.

-To był szalony mecz. Chciałbym, żebyśmy grali więcej takich spotkać, ale chciałbym także, abyśmy je wygrywali. Wiem, że brakuje nam jeszcze zgrania, ale czas działa na naszą korzyść. Fred i Marlon, którzy są u nas od kilku tygodniu, z meczu na mecz wyglądają lepiej. Dziękuję moim zawodnikom za ten mecz. Daniel Krawczyk wyglądał dziś fantastycznie, Maksym Pautiak jeszcze rano napisał mi, że jest chory i raczej nie zagra. Tymczasem to co prezentował dziś na boisku zasługuje na wielkie brawa. Pokazujemy, że potrafimy się mierzyć z tymi lepszymi, bardziej doświadczonymi zespołami. Brakuje jeszcze tej "kropki nad i" w postaci zwycięstw, ale one czasem się pojawią-skomentował Stanisławski.

Widzewiacy zajmują obecnie 10. miejsce w tabeli i do strefy play-off tracą trzy "oczka", choć już jutro ta strata może zwiększyć się do sześciu punktów. To zależy od wyniku w meczu Bochni.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo