Mikkel Rygaard w ŁKS-ie. To transfer z górnej półki

Reklama


Czas < 1 min czytania

Łódzki Klub Sportowy ogłosił w Boże Narodzenie drugie wzmocnienie tej zimy. Do wicelidera Fortuna 1 Ligi dołączył Mikkel Rygaard.

Rygaard to 30-letni lewonożny pomocnik, który niemal całą karierę spędził w Danii. W ostatnim czasie był liderem ósmego obecnie zespołu duńskiej ekstraklasy – FC Nordsjaelland.

– Przez niego przechodziły wszystkie akcje tej drużyny. Dlatego zawodnik ten jest w ścisłej czołówce asyst drugiego stopnia w Danii – podkreśla Łukasz Mika, szef skautingu Łódzkiego Klubu Sportowego. – Mikkel jest typem boiskowego lidera, który w praktycznie każdym spotkaniu zalicza największą liczbę kontaktów z piłką. Bardzo dobrze wprowadza arytmię czym reguluje tempo rozgrywanych przez zespół akcji. Potrafi we właściwym momencie przyspieszyć grę niesygnalizowanym podaniem prostopadłym, jak i wie kiedy należy zwolnić czy zmienić ciężar dokładnym przerzutem. Dysponuje bardzo dobrym przeglądem pola i szybko podejmuje właściwe decyzje. Jego mobilność i inteligencja boiskowa sprawiają, że niemal w każdym momencie meczu jest „pod grą”, a dzięki świetnemu wyszkoleniu technicznemu wszystko powyższe przebiega bardzo płynnie. Dodatkowym atutem jest jego ułożona lewa noga, którą przynosi zagrożenie wykonując stałe fragmenty, zarówno jeśli chodzi o bezpośrednie uderzenia, jak i dośrodkowania – dodaje Mika.

Reklama

Rygaard podpisał z Łódzkim Klubem Sportowym 3,5-letni kontrakt i jest to transfer, którego Rycerzom Wiosny gratuluje wielu piłkarzy i ekspertów.

– Podpisując umowę czułem szczęście. Czułem, że jestem gotowy na nową przygodę. Przychodzę tu, aby sprawdzić się w nowej dla siebie lidze i pomóc ŁKS-owi w spełnieniu marzeń o powrocie do ekstraklasy. Już nie mogę się tego doczekać – mówił w rozmowie z klubową telewizją Mikkel Rygaard.

Zdaniem Mateusza Żegoty z ŁKS-u jednym z czynników, które przekonały Duńczyka do podpisania kontraktu z klubem z al. Unii Lubelskiej jest styl gry, jaki łódzki zespół pokazuje na boisku pod wodzą trenera Stawowego.

fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Reklama

Dodaj komentarz