Reklama
Reklama

PGE Skra Bełchatów oddaliła się odd medalu

Czas 2 min czytania
PGE Skra Bełchatów oddaliła się odd medalu

PGE Skra Bełchatów słabo zagrała z Wartą Zawiercie fot. skra.pl

Hala Energia nie jest atutem PGE Skry Bełchatów, która po raz drugi przegrała w małym finale PlusLigi z Wartą Zawiercie. Tym razem przegrała w bardzo słabym stylu.

Reklama

Trzeci mecz o trzecie miejsce zaczął się źle dla drużyny z Bełchatowa. Goście szybko odskoczyli na cztery punkty i utrzymali przewagę do końca. Siatkarze PGE Skry nie serwowali tak dobrze, jak zazwyczaj, nie sprawiając rywalom kłopotów w przyjęciu. W pierwszym secie też zabrakło choćby przyzwoitej skuteczności Milada Ebadipoura, który nie zdobył ani jednego punktu, choć atakował cztery razy. Bełchatowianie zagrali chyba za spokojnie, bo gdy w ostatnich akcjach dołożyli trochę agresji, obronili dwa setbole.

Wydawało się, że kilka udanych zagrań w końcówce poderwie gospodarzy, którzy w drugim secie zaczęli nieźle. Prowadzili dwoma punktami, gdy zaciął się Aleksandar Atanasijević. Po jego błędach Aluron wyszedł na prowadzenie 17:15, ale Skra poderwała się – po asie Mateusza Bieńka i bloku na Uroszu Kovaceviciu znów odskoczyła na dwa punkty (20:18). Wtedy jednak dwa razy Dick Kooy nie przyjął serwów Miłosza Zniszczoła, a kontry wykorzystał Dawid Konarski i zespół z Zawiercia prowadził już 2:0.

Reklama

Kiedy na początku trzeciego seta kontuzji doznał Kovacević, wydawało się, że szanse PGE Skry na odrobienie strat wzrosły. Do tego potrzeba jednak determinacji i dobrej dyspozycji. A w bełchatowskiej drużynie nie było ani jednego, ani drugiego. Brakowało pewniaka w ataku na skrzydle, a sam Bieniek seta wygrać nie może. Przyjęcie zagrywki było fatalne, a obrona praktycznie nie istniała. Siatkarze z Zawiercia rozkręcili się i nawet dobra zmiana Roberta Tahta nie pomogła. PGE Skra przegrała trzecie kolejne spotkanie w swojej hali (jedno z Jastrzębskim Węglem i dwa z Aluronem) i oddaliła się od trzeciego miejsca. Kolejny pojedynek zostanie rozegrany w sobotę w Zawierciu – bez radykalnej poprawy drużynie z Bełchatowa trudno będzie wyrównać i wrócić na decydujący mecz do domu.

PGE Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

Sety: 22:25, 23:25, 21:25

PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Bieniek, Atanasijević, Kooy, Kłos, Piechocki (libero) oraz Schulz, Milczarek, Taht

Reklama

Aluron: Cavanna, Kovacević, Zniszczoł, Konarski, Conte, Niemiec, Żurek (libero) oraz Malinowski, Orczyk

Siatkówka

PGE Skra BełchatówPlusLiga

Dodaj komentarz

Reklama