Piotr Szor o finansach Widzewa: „Sytuacja nie jest tak dobra, jak wynika z wypowiedzi pani Pajączek”

Piotr Szor FOT. Marian Zubrzycki

Reklama

Czas 2 min czytania

Sytuacja finansowa Widzewa nie jest kolorowa. Chociaż nie ma jeszcze wielkich powodów do niepokoju, to przy Piłsudskiego nie owijają w bawełnę. – Oszczędności są bezwzględnie potrzebne – mówi Piotr Szor, pełniący obowiązki prezesa zarządu Widzewa.

Reklama

Gdzie leży prawda o finansach Widzewa?

Przypomnijmy, że Martyna Pajączek, która z końcem grudnia przestała pełnić funkcję prezesa Widzewa, zapewniała na łamach „Gazety Wyborczej” o doskonałej kondycji finansowej klubu. Przewidywała nawet, że 2021 rok przyniesie Widzewowi inwestora, który nie będzie musiał się bać o budżet. 

– Jeśli chodzi o finanse, to jest dobrze. Mamy oszczędności, sporo gotówki na klubowym koncie, a przecież nie dokonaliśmy żadnych podwyżek cen karnetów czy klubowych pakietów – mówiła Pajączek w rozmowie z Jerzym Walczykiem.

Odpowiedzią na jej słowa był lakoniczny komunikat wydany przez klub, o którym informowaliśmy na łamach Łódzkiego Sportu. Nowy zarząd dał do zrozumienia, że nad kondycją finansów trzeba się poważnie pochylić. 

Reklama

Płynność finansowa spółki będzie stabilna, pod warunkiem wprowadzenia przez klub oszczędności i odpowiedzialnej polityki finansowej – informował klub na początku stycznia.

Gdzie zatem leży prawda o finansach Widzewa?

Reklama

– Po środku – odpowiedział w rozmowie z Łódzkim Sportem Piotr Szor, pełniący obowiązki prezesa zarządu Widzewa. – Oszczędności są bezwzględnie potrzebne. Sytuacja nie jest aż tak dobra, jak mogłoby się wydawać po wypowiedzi pani Pajączek – dodał.

Widzew w poszukiwaniu oszczędności

W Widzewie nie chcą oszczędzać na pierwszej drużynie, choć i tutaj zapowiadane są zmiany. 

– Rozwiązanie kontraktu z Henrikiem Ojamą to duża oszczędność, choć akurat to nie wpisuje się w nasz plan. Tą decyzją zrobiliśmy raczej miejsce dla kolejnych zawodników. Jeśli chodzi o pierwszą drużynę, to nowe kontrakty będą zawierane na mniejszym poziomie, natomiast naszym celem jest to, byśmy mieli dobrą i szeroką kadrę – zapowiada Szor.

Oszczędności trzeba jednak gdzieś znaleźć.

– W każdym wydatku – mówi Szor. – Będziemy optymalizować wydatki we wszystkich działach struktury klubowej.

W środowisku kibiców pojawiły się pytania dotyczące zagranicznego zgrupowania w kontekście problemów finansowych klubu. Prezes Widzewa wyjaśnił, iż zagraniczne zgrupowanie, oprócz tego, że ma więcej zalet, wcale nie obciąży budżetu klubu bardziej niż krajowe.

– Koszty organizacji obozu za granicą są naprawdę dużo niższe niż w Polsce. Po dodaniu do tego transportu kwoty robią się podobne. Zagranica ma jednak ten plus, że trenujemy i gramy na naturalnych boiskach, a do tego mamy wymagających sparingpartnerów – podkreślił Szor.

Widzew potrzebuje inwestora

Jak wspominaliśmy wcześniej, była prezes zapowiadała, że rok 2021 przyniesie Widzewowi inwestora. W tym kontekście pojawiło się już kilka firm, ale na razie to tylko plotki. Pewne jest jedno. Bez inwestora Widzew nie będzie w stanie dalej się rozwijać.

– Mogę powiedzieć tylko tyle, że inwestor jest potrzebny. Jakieś zapytania się pojawiają, ale na razie brakuje konkretów. Podkreślam jednak, że inwestora nie szuka spółka, tylko właściciel – podsumował Szor.

Piłka nożna

Widzew Łódź

Reklama

Dodaj komentarz