Prawdopodobnie nowy trener ŁKS-u, co fachu uczył się w Widzewie. Piotr Stokowiec o swoim „Widzewskim charakterze”

Opublikowano:
Autor:

Prawdopodobnie nowy trener ŁKS-u, co fachu uczył się w Widzewie. Piotr Stokowiec o swoim „Widzewskim charakterze” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPiotr Stokowiec ma niebawem zastąpić Kazimierza Moskala na stanowisku pierwszego trenera ŁKS-u Łódź. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że trenerskiego fachu uczył się u rywala zza miedzy. Stokowiec to bardzo doświadczony szkoleniowiec. Miał okazję przeżywać w swojej karierze bankructwo klubu (Polonia Warszawa), zwycięstwa w Superpucharze i Pucharze Polski (Lechia Gdańsk) czy bardzo ciekawą przygodę w europejskich pucharach, kiedy jego ekipa, Zagłębie Lubin, ograła między innymi Partizan Belgrad.  Wie, co to „Widzewski charakter” Co ciekawe, Piotr Stokowiec swojego obecnego fachu uczył się w Widzewie Łódź, o czym opowiedział przed rokiem dla klubowych mediów Zagłębia Lubin. – Moja historia trenerska zaczęła się w pewnym sensie od Widzewa, bo po studiach, gdy zacząłem samodzielną pracę jako trener w Wigrach Suwałki, kolejnym etapem były cztery lata spędzone w Widzewie, w roli koordynatora czy asystenta u trenerów Fornalika i Janasa.

Piotr Stokowiec ma niebawem zastąpić Kazimierza Moskala na stanowisku pierwszego trenera ŁKS-u Łódź. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że trenerskiego fachu uczył się u rywala zza miedzy.

Stokowiec to bardzo doświadczony szkoleniowiec. Miał okazję przeżywać w swojej karierze bankructwo klubu (Polonia Warszawa), zwycięstwa w Superpucharze i Pucharze Polski (Lechia Gdańsk) czy bardzo ciekawą przygodę w europejskich pucharach, kiedy jego ekipa, Zagłębie Lubin, ograła między innymi Partizan Belgrad. 

Wie, co to „Widzewski charakter”

Co ciekawe, Piotr Stokowiec swojego obecnego fachu uczył się w Widzewie Łódź, o czym opowiedział przed rokiem dla klubowych mediów Zagłębia Lubin.

– Moja historia trenerska zaczęła się w pewnym sensie od Widzewa, bo po studiach, gdy zacząłem samodzielną pracę jako trener w Wigrach Suwałki, kolejnym etapem były cztery lata spędzone w Widzewie, w roli koordynatora czy asystenta u trenerów Fornalika i Janasa. Tam udało się wywalczyć w latach 2007-2010 dwa awanse do Ekstraklasy z różnymi perypetiami i przygodami, ale nie był to stracony czas, tam się kształtowałem jako trener – opowiadał niedoszły trener ŁKS-u.

Prawdopodobny następca Kazimierza Moskala przekonuje też, że „Widzewski charakter” nie jest mu obcy. – Myślę, że przez ten okres, który spędziłem w Widzewie, wiem, co to jest charakter widzewski, sądzę, że dużo mam z tego charakteru.

Piotr Stokowiec po latach najprawdopodobniej będzie ratował przed spadkiem ŁKS.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo