Reklama
Reklama

Rozczarowanie. Oceny za mecz ŁKS-Stomil

Czas 2 min czytania
Rozczarowanie. Oceny za mecz ŁKS-Stomil

fot. ŁKS Łódź

Nie było dziś w ŁKS-ie piłkarza, który zagrałby na miarę oczekiwań kibiców i własnych możliwości. Biało-czerwono-biali zawiedli na całej linii.

Reklama

Marek Kozioł – 4

Nie ma co się nad Koziołem znęcać. To nie on był głównym problemem obrony ŁKS-u. Przy straconych bramkach lepiej mogli się zachować przede wszystkim jego koledzy z pola.

Mateusz Bąkowicz 3-

Bezbarwny mecz młodego obrońcy.

Reklama

Mieszko Lorenc3

Dzisiejszy mecz był dla niego świetną okazją do zaprezentowania swoich umiejętności pod nieobecność lidera defensywy ŁKS-u, Macieja Dąbrowskiego. Swoją grą nie poprawił raczej znacząco swoich notowań w oczach sztabu szkoleniowego.

Nacho Monsalve – 3-

Dopóki był na boisku, wyglądał całkiem nieźle, widać było, że czuje coraz większą pewność siebie: dwukrotnie przerwał świetnymi wślizgami groźne kontry Stomilu, próbował rozgrywać piłkę. Wszystko zmieniła sytuacja z 58. minuty, kiedy wyleciał z boiska, co znacząco utrudniło ełkaesiakom walkę o odrobienie strat.

Reklama

Bartosz Szeliga – 3-

Od początku aktywny, szukał zwłaszcza dośrodkowań, co warto podkreślić, bo w grze ŁKS-u aktywności wyraźnie brakowało. Większość jego zagrań była jednak bardzo niedokładna.

Reklama

Jan Kuźma – 3-

Przeciętny występ młodego pomocnika ŁKS-u. Na plus warto zapisać mu sytuację z 23. minuty, kiedy zablokował głową groźny strzał gości.

Michał Trąbka – 2+

Druga linia w ŁKS-ie praktycznie nie funkcjonowała i największą odpowiedzialność ponoszą za to Trąbka oraz Ricardinho, którzy nie potrafili wziąć na siebie roli rozgrywających, którzy decydowaliby o tempie gry zespołu. Konto Trąbki obciąża dodatkowo druga akcja bramkowa – to on stał przy strzelającym Patryku Mikicie i nie zrobił nic, żeby zablokować jego uderzenie.

Ricardinho – 2+

Mecz poniżej oczekiwań i możliwości Brazylijczyka. Raził niedokładnościami, nie potrafił wywrzeć wpływu na grę zespołu. Opuścił boisko w 64. minucie.

Reklama

Pirulo2+

Od tych, którzy potrafią najwięcej najwięcej się także wymaga. Pirulo grał dziś z opaską kapitańską na ramieniu, ale nie potrafił wziąć na siebie roli prawdziwego lidera zespołu. W jego grze mnożyły się niedokładności, błędy, niecelne podania. Były i lepsze momenty, jak z akcja z 12 minuty, kiedy przebojowo wszedł w pole karne Stomilu, czy sytuacja z 85. minuty, gdy zagrał ciekawą akcję z Javim Moreno. Te pojedyncze wyjątki nie zmieniają jednak wrażenia, jakie pozostawił po sobie Hiszpan – to był jeden z jego najgorszych meczów w tym sezonie.

Samu Corral – 2

Rozczarowujący występ hiszpańskiego napastnika. Był niewidoczny, nie dochodził do sytuacji bramkowych, jeden z najsłabszych punktów ŁKS-u.

Javi Moreno – 2+

Wiatr dla wiatru, sztuka dla sztuki. Widząc pierwszą linię składającą się z Pirulo, Corrala i Moreno liczyliśmy na to, że w starciu z trzecią od końca drużyną tabeli hiszpański tercet da pokaz kreatywności i boiskowej swobody. Było wręcz przeciwnie i gra Javiego Moreno jest doskonałym tego przykładem: próbował, starał się, dryblował, szarżował, ale wynikało z tego niewiele. Zawodził nie tylko w ofensywie, ale i w defensywie: to on złamał linię spalonego przy pierwszej sytuacji bramkowej, przez co bramka Mikity została uznana.

Reklama

Antonio Dominguez – 2+

Zaledwie cień piłkarza, jakiego pamiętamy i jakim potrafi być. Z króla środka pola, jakiego znamy z występów w biało-czerwono-białych barwach pozostało niewiele. Po wejściu na boisko nie potrafił odmienić ani obrazu gry, ani losów spotkania.

Adam Marciniak – 3-

Wychowanek ŁKS-u nie będzie wspominał dobrze tego meczu. Wszedł na boisko na 25 minut, ale de facto zaliczył asystę przy bramce Mikity.

Stipe Jurić2+

Wszedł na boisko w 64. minucie, ale był równie niewidoczny, co Corral.

Reklama

Mateusz Kowalczyk

Grał za krótko, by go ocenić

Marcel Wszołek

Grał za krótko, by go ocenić

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz

Reklama