Sezon żużlowy zakończony! Orzeł zasłużenie wylądował na podium

LODZ. 12.07.2020 EWINNER I LIGA. KZ ORZEL LODZ - SK LOKOMOTIV DAUGAVPILS. N/Z NORBERT KOSCIUCH FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/400MM

Reklama

Czas 2 min czytania

Za żużlowcami Orła Łódź bardzo udany sezon 2020. Łodzianie zakończyli zmagania na 3. miejscu w tabeli, ustępując jedynie Apatorowi Toruń i Startowi Gniezno. Czy dobra postawa łódzkiej ekipy w minionych rozgrywkach pozwala mieć nadzieje na równie udany kolejny sezon?

Przed pierwszym meczem kampanii 2020 w Orle Łódź doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Z klubu odszedł trener Lech Kędziora, który miał wraz z Adamem Skórnickim wziąć odpowiedzialność za wyniki po nieudanym sezonie 2019. Tym samym Skórnicki został jedynym szkoleniowcem i to na jego barkach spoczywał ciężar, który bez dwóch zdań udźwignął.

Reklama

Przed sezonem Adam Skórnicki zapowiadał, że głównym celem będzie punktowanie na swoim torze. To właśnie dobra jazda na obiekcie przy ul. 6 Sierpnia miała pozwolić łódzkiej ekipie wywalczyć spokojnie utrzymanie, a być może nawet walkę o TOP 4. 

Ten plan udało się zrealizować w 100%. Orzeł na własnym stadionie siał postrach i od pierwszego starcia z Lokomotivem Daugavpils prezentował się naprawdę dobrze. 

Reklama

Jeśli ktoś myślał, że łódzki zespół nie poradzi sobie z silniejszymi rywalami, to był w wielkim błędzie. W Łodzi przegrywały niemal wszystkie zespoły eWinner 1. Ligi Żużlowej. Wyjątek, o dziwo, stanowi Abramczyk Polonia Bydgoszcz, która wywalczyła tutaj remis.

Doskonała jazda w Łodzi miała swoje odzwierciedlenie w ligowej tabeli. Orzeł długi utrzymywał się na pozycji wicelidera, depcząc po piętach Apatorowi Toruń. 

Reklama

W trakcie sezonu podjęto jednak decyzję o odwołaniu fazy play-off ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Takie rozwiązanie sprawiło, że walka o TOP 4 nabrała zupełnie innego wymiaru, a liderujący Apator mógł niemal z marszu zacząć świętować awans do PGE Ekstraligi. 

Mimo że łodzianie zakończyli sezon na 3 miejscu, to miniony sezon na pewno wlał w serca fanów czarnego sportu w naszym mieście sporo optymizmu. Zgodnie z zapowiedziami Witolda Skrzydlewskiego, Adam Skórnicki ma zostać w Orle, a jego nowym zadaniem będzie poprowadzenie zespołu także w sezonie 2021. Miejmy nadzieję, że z takim samym, a może nawet lepszym skutkiem, niż w mijającym roku.

fot. Marian Zubrzycki

Żużel

Orzeł Łódź

Reklama

Dodaj komentarz