To jeszcze nie koniec transferów Widzewa?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To jeszcze nie koniec transferów Widzewa? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew miał sprowadzić tej zimy dwóch piłkarzy. Ma już trzech, a rozgląda się za jeszcze jednym - napastnikiem. Ivan Krajcirik to był bonusowy transfer, bo Widzew opuścił Henrich Ravas i w klubie uznali, że potrzebny jest nowy bramkarz. Priorytetem na to okienko było jednak pozyskanie środkowego pomocnika oraz prawego obrońcy. W sobotę piłkarzem Widzewa został Noah Diliberto, 22-letni Francuz do gry w środku pola, a dzień później klub ogłosił, że kontrakt podpisał Lirim Kastrati, reprezentant Kosowa, który rywalizować ma o miejsce na prawej stronie defensywy. Słaba skuteczność Widzewa Czyli mamy komplet. Ale, jak się okazuje, Widzew myśli jeszcze o napastniku.

Widzew miał sprowadzić tej zimy dwóch piłkarzy. Ma już trzech, a rozgląda się za jeszcze jednym - napastnikiem.

Ivan Krajcirik to był bonusowy transfer, bo Widzew opuścił Henrich Ravas i w klubie uznali, że potrzebny jest nowy bramkarz.

Priorytetem na to okienko było jednak pozyskanie środkowego pomocnika oraz prawego obrońcy. W sobotę piłkarzem Widzewa został Noah Diliberto, 22-letni Francuz do gry w środku pola, a dzień później klub ogłosił, że kontrakt podpisał Lirim Kastrati, reprezentant Kosowa, który rywalizować ma o miejsce na prawej stronie defensywy.

Słaba skuteczność Widzewa

Czyli mamy komplet. Ale, jak się okazuje, Widzew myśli jeszcze o napastniku. W kadrze są Imad Rondić i Jordi Sanchez. Z ich skutecznością jest jednak słabo. Ten pierwszy strzelił w lidze tylko 2 gole, a Hiszpan - 4. W ogóle ze skutecznością całego Widzewa jest niezadowalająco, bo tylko cztery zespoły strzeliły mnie goli jesienią od łódzkiego zespołu.

Dominik Pasternak z TVP Sport poinformował, że Widzew interesuje się Anglikiem, który gra w hiszpańskim Albacete (to były klub Jordiego i Frana Alvareza). Chodzi o Samuela Shashouę. To 24-letni napastnik (170 centymetrów), który urodził się w Londynie, ale ma korzenie wenezuelskie.

W drugiej lidze hiszpańskiej Shashoua zaliczył 89 meczów i zdobył 10 goli, nie jest więc supersnajperem. W tym sezonie rozegrał tylko 11 meczów (ale zaledwie 196 minut) i nie strzelił żadnej bramki. Opuścił też sporo meczów, więc prawdopodobne, że miał kłopoty ze zdrowiem.

Jak wiadomo nieoficjalnie Anglik z Hiszpanii nie jest jednak jedyną opcją Widzewa.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo