Reklama
Reklama

Trener Widzewa: „Derby to już historia”

Czas 2 min czytania
Trener Widzewa: „Derby to już historia”

LODZ. 03.05.2022 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA LKS LODZ - WIDZEW LODZ N/Z JANUSZ NIEDZWIEDZ FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Była wielka, ale krótka radość. Bo przed nami trzy finały - mówi przed meczem z Resovią (sobota, godzina 18) trener Widzewa.

Za Widzewem oczywiście wygrane derby. To bardzo ważne wydarzenie dla kibiców i trudno do niego nie wracać. Od tego dziennikarze zaczęli konferencję z udziałem trenera Janusza Niedźwiedzia przed sobotnim meczem z Resovią. – Nie dziwimy się radości kibiców, bo długo na to zwycięstwo cieszyli. Najważniejsze są jednak 3 punkty, a teraz to, co przed nami. W środę zakończyliśmy temat derbów i już do nich nie wracamy – powiedział trener. – Do zdobycia mamy kolejne punkty i tak jak powiedziałem – przed nami trzy finały, które chcemy dobrze zakończyć.  

Reklama

Resovia to bardzo trudny przeciwnik, grający defensywnie i naprawdę twardo. – Oczywiście zawsze i pod wieloma względami analizujemy naszych przeciwników i wiemy czego się spodziewać po nich. W tym sezonie z Resovią graliśmy już dwa razy, bo w lidze i Pucharze Polski. Wiemy też, jak gra z drużynami, które są ustawione podobnie do nas. Mają swoje określone zachowania. Grają bardzo szczelnie, cofają się głęboko. Potrafią ustawić się nawet szóstką piłkarzy z tyłu, ale umieją też grać w ataku pozycyjnym – ocenia trener Widzewa.

Widzew zrobi kolejny krok w drodze do PKO Ekstraklasy? Zagraj z NOBLEBET!

Reklama

Zespół z Rzeszowa to typowa drużyna środka tabeli, której nie grozi już spadek, ale też ma tylko matematyczne szanse na baraże. Ostatnio jednak wygrała z rozpędzoną Arką Gdynia aż 4:1. Czy piłkarzom Resovii wystarczy motywacji na pojedynek z Widzewem, skoro o nich już nie walczą? – A może będzie w drugą stronę? Może mając świadomość, że już się utrzymali, i to, że wygrali z Arką, ich poniesie? Widziałem już wiele razy, jak różne drużyny grały na naszym stadionie na 150 procent swoich możliwości, a w meczach na innych stadionach nie było już tego widać. Ale może też być strach przed zderzeniem z naszą tak liczną i głośną publicznością. Dla nas najważniejsze, to skupić się na sobie i dobrze przygotować do meczu – powiedział Niedźwiedź.

Dodał, że oczywiście wie o tym, jak twardą drużynę ma Resovia. – Przez ostatnie dni zajmowaliśmy się tylko tym rywalem i tym, co możemy zrobić, by się jej przeciwstawić. Warunki fizyczne, to tylko jeden z elementów meczu. Są też inne bardzo ważne. Tak dobierzemy skład, by był jak najbardziej optymalny i pomógł nam odnieść zwycięstwo – zaznaczył szkoleniowiec.

Reklama

Trener Widzewa: „Dostarczamy emocji”

Niedźwiedź nie chciał mówić o kadrowej sytuacji w drużynie. Stwierdził, że to, kto będzie w kadrze i kto zagra od początku, okaże się po treningu. – Zagrają ci, którzy będą gotowi w 100 procentach, bo wiemy, jak ważny mecz przed nami – zapewnił.

Reklama

Dziennikarze zauważyli, że Widzew dawno nie rozegrał spokojnego meczu, w którym szybko wyszedłby na prowadzenie i potem spokojnie dograł go do końca. Każdy mecz to walka do ostatniej minuty. – Przynajmniej nie ma nudów. Gdyby było 3:0, 4:0 do przerwy, to kibice usypialiby, albo patrzyli w niebo zamiast na boisko. Dostarczamy emocji, ale to też pokazuje, jak ciężka jest ta liga. To, że drużyna jest z dołu tabeli, albo ma słabą serię, rzadko ma przełożenie na boisko – powiedział i na potwierdzenie przypomniał porażkę Arkę z Resovią, czy wpadki lidera Miedzi Legnica. – My znamy swoją wartość. Jeśli cały zespół oprócz charakteru, ambicji i zaangażowania dołoży do tego mądrą i dobrą grę, a kibice dodatkowo nas poniosą, to będzie dobrze – zakończył.

Piłka nożna

Janusz NiedźwiedźWidzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama