Trzy rzuty karne i trzy gole. Widzew – Chrobry 3:2

Reklama


Czas 2 min czytania

Na zakończenie zgrupowania w Opalenicy zespół Widzewa pokonał Chrobrego Głogów 3:2. Łodzianie wszystkie bramki zdobyli po rzutach karnych, które na gole zamienili Daniel Mąka i Adam Radwański. Zespół z al. Piłsudskiego rozegrał niezłe spotkanie. Po meczu trenerem Widzewa przestał być Zbigniew Smółka.

W tygodniu piłkarze Widzewa ćwiczyli wykonywanie jedenastek, z którymi w poprzednim sezonie mieli spore problemy. Najlepiej w tym elemencie spisywał się Adam Radwański, jednak w meczu z Chrobrym pierwsze dwa rzuty karne wykonywał Mąka. Pomocnik uczynił to perfekcyjnie. Gdy Mąka został zmieniony trzecią jedenastkę wykonał Radwański, także bez zarzutu.

Początek spotkania należał do Widzewa, który posiadał lekką przewagę. Łodzianie próbowali rozgrywać atak pozycyjny, jednak nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką pierwszoligowca. W pierwszym kwadransie działo się niewiele ciekawego. W 24. minucie Rafał Wolsztyński uderzał, a piłka trafił w rękę jednego z zawodników Chrobrego, znajdującego się w swojej szesnastce. Rzut karny na gola zamienił Mąka.

Reklama

W 41. minucie Mąka ponownie okazał się lepszy z jedenastu metrów od Mateusza Abramowicza. Rzut karny wywalczył Przemysław Kita, który został sfaulowany w szesnastce Chrobrego.

Do przerwy zespół z Głogowa praktycznie nie zagroził bramce strzeżonej przez Patryka Wolańskiego. Łodzianie prezentowali się zdecydowanie lepiej i zasłużenie prowadzili. Druga połowa rozpoczęła się od niezłej akcji Widzewa. Marcel Pięczek podał do Wolsztyńskiego, a strzał napastnika zatrzymał się na słupku. Nic nie wskazywało na to, że Chrobry wyrówna.

W 52. minucie kontaktowego gola strzelił Marek Wasiluk. Dwie minuty później był już remis. Błąd popełnił Sebastian Zieleniecki, który źle zagrał do Wolańskiego. Piłkę przejął jeden z kilku testowanych przez pierwszoligowca piłkarzy i umieścił ją w siatce. Taki obrót sprawy nie załamał łódzkich zawodników. Ruszyli do kolejnych ataków, co zaowocowało kolejnym trafieniem i kolejnym z rzutu karnego.

Reklama

Tym razem błąd popełnił obrońca Chrobrego, który źle zagrywał do swojego bramkarza. Futbolówkę przejął Przemysław Banaszak, a po chwili został powalony w polu karnym. Rzut karny na gola zamienił Radwański.

W 67. mogło być 4:2. Wpierw strzał Pięczka obronił Adam Makuchowski, a dobitka Wolsztyńskiego trafiła w poprzeczkę. Łodzianie po zdobytej bramce ponownie prezentowali się tak dobrze, jak w pierwszej połowie. Rywale praktycznie nie podchodzili pod szesnastkę Widzewa.

W końcówce spotkania doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. W 75. minucie na boisku ponownie pojawił się Marcel Stefaniak, który zszedł w przerwie. Chwilę później musiał opuścić murawę po tym, jak zderzył się Maciejem Diduszko.

Po porażce z Lechem Poznań i remisie z Zagłębiem Lubin zespół Widzewa ograł pierwszoligowca z Głogowa. Gra łodzian, poza kilkoma minutami drugiej połowy, mogła się podobać. Małe zastrzeżenia można mieć do gry w defensywie.

Po sparingu oficjalna strona łódzkiego klubu poinformowała, że Zbigniew Smółka przestał być trenerem Widzewa. Jego miejsce ma zająć Marcin Kaczmarek.

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 3:2 (2:0)
BramkI:
Mąka 25.-karny, 41.-karny., Radwański 62. – Wasiluk 52., testowany 54.

Widzew: Wolański (64. Mikołajczak) – Turzyniecki, Tanżyna (64. Piskorski), Zieleniecki, Pięczek (75. Stefaniak, 78. Pięczek ) – Mąka (46. Mandiangu, Radwański (64. Jasiński), Juchacz, Stefaniak (46. Gutowski) – Wolsztyński, Kita (46. Banaszak).

Piłka nożna

Widzew Łódź

Reklama

Dodaj komentarz