Vicuña: „To nie był taki ŁKS, jaki chciałbym oglądać”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Vicuña: „To nie był taki ŁKS, jaki chciałbym oglądać” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTrener ŁKS-u przekonuje, że jego zespół potrzebuje czasu. -Jestem zadowolony z tego zwycięstwa, trzy punkty były dziś najważniejsze. Nie miałem wrażenia, że kontrolujemy to spotkanie, to była raczej wymiana ciosów. Mamy dużo do poprawy. Przede wszystkim nie jestem zadowolony z pierwszej połowy – graliśmy za wolno, do tyłu, to nie był taki ŁKS, jaki chciałbym oglądać i jaki widzę na treningach.

Trener ŁKS-u przekonuje, że jego zespół potrzebuje czasu.

-Jestem zadowolony z tego zwycięstwa, trzy punkty były dziś najważniejsze. Nie miałem wrażenia, że kontrolujemy to spotkanie, to była raczej wymiana ciosów. Mamy dużo do poprawy. Przede wszystkim nie jestem zadowolony z pierwszej połowy – graliśmy za wolno, do tyłu, to nie był taki ŁKS, jaki chciałbym oglądać i jaki widzę na treningach. Wiem, że potrafimy grać szybciej, z mniejszą liczbą kontaktów. Ważne, że reakcja drużyny na tę sytuację była odpowiednia – przegrywaliśmy 0:1, ale potem potrafiliśmy strzelić trzy bramki i zdobyć trzy punkty – podkreślił Kibu Vicuña.

Jak samochód z trzema biegami

Szkoleniowiec „Rycerzy Wiosny” podkreślał, że jego drużyna nie weszła dobrze w pierwszą połowę. -Nie mam pretensji do zespołu. Wiem, jaka jest piłka – czasami grasz dobrze, a czasami nie grasz dobrze. Moim zdaniem nasze nastawienie było dziś odpowiednie, ale w pierwszej części gry czegoś wyraźnie brakowało. W przerwie powiedziałem chłopakom, że drużyna wygląda dziś jak samochód, który ma tylko pierwszy, drugi i trzeci bieg, ale nie może wrzucić czwartego i piątego. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej. Będziemy analizować ten mecz i wiemy, co można jeszcze poprawić – zaznaczył trener biało-czerwono-białych.

„Jestem pewien, że będziemy grać lepiej”

Zdaniem Vicuñii nie bez znaczenia dla obecnej sytuacji ŁKS-u jest to, jak wyglądał w tym roku okres przygotowawczy klubu z al. Unii. -Zwróćmy uwagę na jedną rzecz – jak zaczęły sezon zespoły, które grały w barażach o awans do Ekstraklasy. I Górnik Łęczna, i Arka Gdynia i GKS Tychy nie mają łatwo w pierwszych meczach. Tu nie chodzi tylko o sprawy fizyczne, ale także mentalne. Mieliśmy tylko tydzień przerwy między końcem poprzedniego sezonu a początkiem przygotowań do następnego i to potrafi zrobić sporą różnicę. Potrzebujemy czasu i jestem pewien, że będziemy grać lepiej – zapowiada trener ŁKS-u.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo