Widzew będzie osłabiony w meczu z GKS-em

Widzew w pierwszej rundzie pokonał GKS Jastrzębie Fot. Marian Zubrzycki

Reklama
Czas 2 min czytania

W niedzielę o godz. 12.40 Widzew zmierzy się w Łodzi z GKS Jastrzębie. Wiadomo już na pewno, że zabraknie w nim Krystiana Nowaka.

W klubie wszyscy cieszą się z dwóch kolejnych zwycięstw i awansu w tabeli. W poprzedniej kolejce Widzew pokonał Stomil Olsztyn. Niewykluczone, że w składzie zajdą zmiany. Trener Enkeleid Dobi zwykle robi roszady.

Wszystko się może zdarzyć

– Mimo zwycięstwa staramy się dobrze przeanalizować realizację przedmeczowych założeń. Wynik na koniec spotkania ma największe znaczenie, bo zdarzają się mecze, w których gra się fajnie, ale nie ma korzystnego rezultatu. W Olsztynie zagraliśmy dobry i solidny mecz. Do niedzieli mamy jeszcze trochę czasu i wszystko może się zdarzyć – mówi.

Reklama

GKS Jastrzębie walczy o pozostanie w Fortuna 1 Lidze. W tej chwili jest na 15 miejscu w tabeli i ma przewagę sześciu punktów nad ostatnim Zagłębiem Sosnowiec. Jego sytuacja nie jest bardzo zła, ale na pewno musi wciąż zdobywać punkty.

– Nie możemy mówić, że w niedzielę zagramy ze słabym rywalem. To byłby błąd z naszej strony. Praca sztabu trenerskiego polega na tym, by zebrać wszystkie plusy i minusy rywali, przewidzieć wszystko, co może się zdarzyć i zapobiec temu, co może stać się złego. Uważam, że będziemy grali z solidnym przeciwnikiem, który będzie chciał z nami wygrać. My musimy zrobić swoje, bo potrzebujemy punktów i przygotujemy się do tego spotkania jak najlepiej. Mamy swój plan i pomysł na to, by trzy punkty zostały w Łodzi. Za nami dobra passa i chcemy ją kontynuować – twierdzi Dobi.

Nad czym pracuje Widzew?

I dodał: – Nie mamy wpływu na grę przeciwników, ale możemy przewidzieć pewne elementy i wydarzenia na boisku. Po to pracujemy na treningach i w okresie przygotowawczym. Atak pozycyjny nie jest łatwy i ma z nim problem cała Europa. W trakcie meczu reprezentacji Polski z Węgrami mogliśmy zobaczyć drużynę zorganizowaną, która czeka na jeden błąd i taki na pewno się przydarzy. Robimy wszystko, by przygotować się do spotkań jak najlepiej i dać chłopakom narzędzia do pokonania rywali.

Reklama

Trener Widzewa zdradził, że w niedzielę niestety nie zagra Krystian Nowak. Wszystko przez uraz. – Krystiana zabraknie w najbliższym meczu. Obecnie trenuje indywidualnie. Zawsze powtarzam, że wolę sytuację, w której lepiej odpuścić jeden mecz, a być gotowym do kolejnych dziesięciu. Potrzebujemy zawodników, którzy są zdrowi na 110 procent. Nowak i Czubak na razie pracują indywidualnie. Pozostali piłkarze są zdolni do gry – mówi Dobi.

Autor: Janek

Piłka nożna

Enkeleid DobiKrystian NowakWidzew Łódź

Dodaj komentarz