Widzew. Gdzie zaginął Przemysław Kita?

Opublikowano:
Autor:

Widzew. Gdzie zaginął Przemysław Kita? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź ma za sobą kolejne słabe spotkanie. Tym razem widzewiacy jedynie zremisowali z Górnikiem Polkowice, czyli najsłabszym zespołem I ligi. Brak dobrych wyników sprawił, że wśród kibiców zaczęły pojawiać się pytania o sprawy personalne i wybory dokonywane przez trenera Janusza Niedźwiedzia. Przemysław Kita wielkim nieobecnym Wielu sympatyków czerwono-biało-czerwonych zastanawia się, dlaczego trener Janusz Niedźwiedź nie stawia na Przemysława Kitę, czyli piłkarza, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu był jednym z najlepszych ofensywnych graczy Widzewa. Później Kita długo leczył kontuzje, ale teraz jest już zdrowy.

Widzew Łódź ma za sobą kolejne słabe spotkanie. Tym razem widzewiacy jedynie zremisowali z Górnikiem Polkowice, czyli najsłabszym zespołem I ligi. Brak dobrych wyników sprawił, że wśród kibiców zaczęły pojawiać się pytania o sprawy personalne i wybory dokonywane przez trenera Janusza Niedźwiedzia.

Przemysław Kita wielkim nieobecnym

Wielu sympatyków czerwono-biało-czerwonych zastanawia się, dlaczego trener Janusz Niedźwiedź nie stawia na Przemysława Kitę, czyli piłkarza, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu był jednym z najlepszych ofensywnych graczy Widzewa. Później Kita długo leczył kontuzje, ale teraz jest już zdrowy. Mimo to wiosną rozegrał raptem 12 minut w wygranym meczu ze Stomilem.

Z wypowiedzi trenera Janusza Niedźwiedzia można wywnioskować, że Kita na razie na więcej po prostu nie zasłużył, a w zespole są lepsi ofensywni gracze od 28-latka.

– Wszyscy pamiętają Przemka z czasu przed dwiema ciężkimi kontuzjami. Dawał wtedy Widzewowi bardzo dużo – skomentował Janusz Niedźwiedź.

- Ale dla mnie weryfikacją jest trening. Można przyjść i je zobaczyć. Jest w kadrze czterech napastników, bo przesunięty został Bartek Pawłowski. Ze Stomilem Przemek wszedł na boisko na kilkanaście minut. Czekamy aż będzie w mega formie, takiej, jak przed kontuzjami. Wierzymy, że tak będzie. Wtedy może liczyć na większą liczbę minut – tłumaczył trener Widzewa na antenie Widzew.FM.

Michalski wrócił do gry

Ku zaskoczeniu kibiców, swoją szansę w Głogowie dostał natomiast Mateusz Michalski, który nie przepracował z zespołem zimowego okresu przygotowawczego ze względu na kontuzję. Czy to oznacza, że jest on w hierarchii wyżej niż Przemysław Kita?

– Wypadł nam Fabio Nunes i nie mieliśmy bocznego obrońcy, a Mateusz był ostatnio próbowany w tej roli. Bardzo mocno trenował indywidualnie, pod kątem motorycznym dostawał wycisk – na siłowni i na bieżni. Wykonał dużo pracy. Nie jest tak, że jest wyżej w hierarchii od Przemka. Po prostu był potrzebny na daną pozycję – wyjaśnił Niedźwiedź.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo