Widzew – GKS Bełchatów. Czy łodzianie zerwą z siebie łatkę ligowego średniaka?

W pierwszym meczu Widzew pokonał Sandecję Nowy Sącz 2:1 Fot. Marian Zubrzycki

Reklama


Czas < 1 min czytania

Już chyba nic nie stanie na przeszkodzie, by w końcu rozegrać starcie pomiędzy Widzewem a GKS-em Bełchatów. Derby województwa mają się rozpocząć 10 listopada o godz. 18:00.

Mecz Widzew – GKS był przekładamy dwukrotnie, ale z jednego powodu, jakim było wykrycie przypadków zakażenia koronawirusem w łódzkim klubie. Teraz jednak w Widzewie wszyscy wygrali walkę z SARS-CoV-2, dzięki czemu pierwszy zespół może ponownie walczyć o punkty w Fortuna 1 Lidze.

W pierwszym spotkaniu po kilkutygodniowej przerwie Widzew zremisował z Miedzią Legnica 1:1, tracąc gola w doliczonym czasie gry. Ekipa trenera Dobiego nie zagrała dobrego spotkania, ale mimo to była bardzo blisko zwycięstwa. Trzy punkty w takim pojedynku na pewno by poprawiły morale w drużynie przed trudnym starciem z GKS-em Bełchatów, ale nic z tego. Zamiast radości jest rozczarowanie i złość, bo punkty uciekły, chociaż były na wyciągnięcie ręki.

Reklama

Inaczej sprawa się ma w ekipie z Bełchatowa. Podopieczni Marcina Węglewskiego pokonali w minioną sobotę Resovię Rzeszów 3:0, dzięki czemu do wtorkowego starcia z Widzewem podejdą w znakomitych nastrojach. Warto jednak podkreślić, że bełchatowianie na wyjeździe spisują się w tym sezonie bardzo słabo. W pięciu meczach ugrali zaledwie 2 punkty.

Mimo to, przed Widzewem bez wątpienia bardzo trudne zadanie, ale czerwono-biało-czerwonych we wtorek uraduje tylko zwycięstwo. Komplet punktów jest niezbędny, by nie ugrzęznąć w środku tabeli. Ewentualna porażka sprawi natomiast, że w kolejnych tygodniach rywale Widzewa będą mogli stwierdzić, że ich przeciwnikiem jest ligowy średniak.

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Reklama

Dodaj komentarz