W sobotę Widzew Łódź oficjalnie potwierdził transfer Henricha Ravasa do amerykańskiego New England Revolution. Łodzianie zarobią na tej transakcji minimum milion euro, ale stracili nie tylko wartościowego piłkarza, a również ważnego członka szatni.
O tym, że Widzewowi brakować Ravasa będzie na boisku, nikt, kto śledzi rozgrywki PKO Ekstraklasy, nie ma wątpliwości. Przez półtora sezonu gry łodzian na najwyższym szczeblu rozgrywkowym to zdecydowanie najlepiej i przede wszystkim najrówniej grający zawodnik Widzewa. Potwierdzają to nie tylko liczne imponujące interwencje czy liczba czystych kont, ale też między innymi plebiscyt Piłkarz Roku Łódzkiego Sportu, w którym decydujący głos mają dziennikarze – również ogólnopolscy, a który w 2022 roku wygrał (i za 2023 rok jest jednym z faworytów) słowacki bramkarz.
Roll the tape 📼🧤🇸🇰 pic.twitter.com/DKQrSe4VfN
— New England Revolution (@NERevolution) January 6, 2024
Ravas imponował formą na boisku, a poza nim był wzorem. Zawsze życzliwy i uśmiechnięty, odpowiadający na wszystkie pytanie przedstawicieli mediów, pozujący do zdjęć z kibicami, wyrabiający nadgarstki serwowaniem im setek autografów. 26-latek był dumnym reprezentantem Widzewa, ale też świetnym kolegą, wzorowym współpracownikiem. Świadczą o tym między innymi pożegnalne wpisy w mediach społecznościowych piłkarzy, z którymi dzielił szatnię, ale taż pracowników klubu, z którymi widywał się na korytarzach stadionu, a także poza nim.
CZYTAJ TEŻ: Henrich Ravas z Widzewa do New England Revolution [OFICJALNIE]
Za współpracę z Ravasem dziękowali publicznie między innymi byli i obecni przedstawiciele mediów klubowych czy zarządu. To Michał Rydz, prezes zarządu Widzew Łódź SA, na portalu X (wcześniej Twitter):
Heniu, dziękuję Ci za te 2 lata w @RTS_Widzew_Lodz Trzymam za Ciebie kciuki nie tylko dlatego, że jesteś dobrym piłkarzem, ale przede wszystkim świetnym człowiekiem. Powodzenia i zawsze będziesz mile widziany w #SerceŁodzi 🤞🇦🇹🔥 https://t.co/Bi3TLKi3Ts
— Michał Rydz (@michal_rydz) January 6, 2024
Głos zabrał też jego poprzednik, Mateusz Dróżdż, który przyznał nawet, że wiele mu zawdzięcza.
@HenrichRavas to był duży zaszczyt i przyjemność obserwować Twój rozwój 💪Osoba, której dużo zawdzięczam nie tylko ze względu na to, że świetnie bronił. Powodzenia, trzymam kciuki 👍 https://t.co/dE2nCd4I03
— Mateusz Dróżdż (@mateusz_drozdz) January 6, 2024
Temu ostatniemu zresztą, również na portalu X Ravas znacząco odpisał:
Dziękuję bardzo! Dużo to znaczy 🙂 https://t.co/DBS18u9u8s
— Henrich Ravas (@HenrichRavas) January 7, 2024Reklama
Jak widać, Ravas odcisnął swoje piętno na całym klubie, nie tylko drużynie i jej wynikach sportowych. Jego następcę czeka piekielnie trudne zadanie – godnie zastąpić bardzo dobrego, jak na nasze polskie warunki, bramkarza, ale też osobowość nieprzeciętnego człowieka. Na razie trwają przymiarki. W mediach pojawia się wiele spekulacji, są opcje słowackie, chorwackie, polskie, a w klubie na rozwój wypadków czeka dwóch młodszych kolegów Ravasa. Oby na koniec sezon były już bramkarz Widzewa pamiętany był przede wszystkim przez pryzmat znakomitych relacji, jakie wypracował przez 2 lata pobytu w Łodzi, a nie znakomite interwencje. Tych trudną wiosną nie może na boisku zabraknąć, niezależnie od tego, kto ma być ich autorem.
NIE PRZEGAP: New Ravas Revolution. Żegnaj Heniu! Good luck Henry!